Zamknij

2 tysiące trzęsień ziemi w kilka dni. Władze chcą ewakuować mieszkańców europejskich wysp

24.03.2022 13:05
Azory
fot. Shutterstock

Na jednej z wysp należących do archipelagu Azorów na Oceanie Atlantyckim doszło w ciągu ostatnich kilku dni do prawie 2 tys. trzęsień ziemi. Niewielkie wstrząsy mogą wywołać te silniejsze lub nawet doprowadzić do wybuchu tutejszego wulkanu. W związku z tym władze regionu opracowują plan ewakuacji ludności na wypadek pogorszenia sytuacji.

W ostatnich dniach na portugalskich Azorach notowane są niewielkie trzęsienia ziemi, które niestety mogą wywołać silniejsze wstrząsy lub nawet erupcję wulkanu. Eksperci z niepokojem przyglądają się temu, co dzieje się na Oceanie Atlantyckim w rejonie tego archipelagu. Władze regionu wydały ostrzeżenia dla mieszkańców, aby ci zachowali pełną czujność i gotowość do ewentualnej ewakuacji. Turystom z kolei wydano zalecenia, aby nie podróżowali na wyspę Sao Jorge.

W związku z tym, co się dzieje, rządzący opracowują również plan ewakuacji lokalnej ludności. Wszystko dlatego, że sytuacja na Azorach do złudzenia przypomina to, co jeszcze niedawno działo się przed erupcją wulkanu Cumbre Vieja na Wyspach Kanaryjskich.

2 tysiące trzęsień ziemi w kilka dni. Władze chcą ewakuować mieszkańców europejskich wysp

W okolicach Azorów - portugalskich wysp leżących na Oceanie Atlantyckim - zarejestrowano w ciągu ostatnich kilku dni prawie 2 tysiące niewielkich trzęsień ziemi. I choć szacuje się, że miały one siłę od 1,7 do 3,3 w skali Richtera, mogą zwiastować bardziej intensywne zjawiska tego typu - w tym nawet wybuch wulkanu.

Eksperci oszacowali, że do połowy tego tygodnia liczba wstrząsów w rejonie Sao Jorge wzrosła do 1800. Jak poinformował Rui Marques, szef regionalnego centrum nadzoru sejsmiczno-wulkanicznego CIVISA, zaledwie 94 epizody były wyczuwane przez ludzi.

Sao Jorge to jedna z dziewięciu wysp tworzących Azory. Zamieszkuje ją ok. 8400 osób. Jest to rejon stanowiący część centralnej grupy archipelagu, w której znajdują się popularne miejscowości turystyczne Faial i Pico. Seria małych trzęsień, które jak dotąd nie spowodowały żadnych szkód, została zarejestrowana wzdłuż wulkanicznej szczeliny Manadas na wyspie. Władze wydały zalecenia, aby odpuścić sobie podróżowanie w tym kierunku. Rozpoczęły także przygotowywanie planów awaryjnych dla tutejszej ludności. 

Wszystkie scenariusze są na stole. Z jednej strony moglibyśmy zobaczyć trzęsienie ziemi o znacznie większej sile, które może spowodować zniszczenia. Z drugiej strony mamy przed oczami ryzyko erupcji - powiedział Marques w stacji radiowej Antena 1.

Specjaliści i władze regionu wzywają mieszkańców do zachowania czujności, chociaż trzęsienia ziemi miały pochodzenie tektoniczne (związane z ruchem płyt tektonicznych Ziemi), a nie wulkaniczne. Nie oznacza to jednak, że nie mogą doprowadzić do wybuchu wulkanu.

Urząd Ochrony Ludności od wtorku współpracuje z innymi podmiotami w celu przygotowania planów awaryjnych na wypadek dużego trzęsienia ziemi lub erupcji. Nagły wzrost aktywności sejsmicznej przypomina roje trzęsień ziemi, które zostały wykryte przed erupcją wulkanu Cumbre Vieja na hiszpańskiej wyspie La Palma w zeszłym roku.

Luis Silveira, burmistrz gminy Velas, poinformował, że istnieje ryzyko erupcji wulkanu, a władze przygotowują się na wszystkie możliwości. Już teraz osoby, które przebywają w szpitalach czy w domach opieki są przenoszone do miasta Calheta po drugiej stronie wyspy Sao Jorge.

Służby ratownicze, wojsko, a także siły powietrzne są postawione w stan gotowości i czekają na sygnał, gdyby trzeba było rozpocząć pomaganie.

Źródło: Reuters