Zamknij

Piloci pobili się w czasie lotu. Konieczna była interwencja załogi samolotu

29.08.2022 14:58

Dwóch pilotów linii Air France wdało się w bójkę w kokpicie niedługo po starcie samolotu. Jak podaje dziennik "La Tribune", między mężczyznami doszło do kłótni, która szybko przerodziła się w bójkę. Załoga pokładowa, która usłyszała krzyki z kokpitu, natychmiast interweniowała i rozdzieliła pilotów. Jedna ze stewardes została z nimi w środku, aby nie dopuścić do powstania kolejnego konfliktu. 

Piloci za sterami
fot. Shutterstock

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło podczas rejsu linii Air France z lotniska w Genewie do Paryża. Gdy Airbus A320 wznosił się na wysokość przelotową, piloci zaczęli się kłócić. Jak podaje "La Tribune", w pewnym momencie konflikt przerodził się w bójkę. Całą sytuację załagodził dopiero personel pokładowy. Na szczęście ten incydent nie zakłócił rejsu, ale raport z wydarzenia wstrząsnął francuską linią lotniczą.

Francuski Urząd Lotnictwa Cywilnego planuje wprowadzenie surowszych protokołów bezpieczeństwa w czasie lotów.

Air France. Piloci pobili się w kokpicie

Jak informuje szwajcarski dziennik "La Tribune", "dwóch pilotów się pokłóciło i zaczęli się szarpać po tym, jak jeden najwyraźniej uderzył drugiego". Krzyki dochodzące z kokpitu usłyszały stewardesy. Najpierw rozdzielono mężczyzn, a później jeden z członków załogi spędził resztę lotu na fotelu w kokpicie z pilotami.

Mimo tego niebezpiecznego incydentu samolot linii Air France kontynuował lot i wylądował bezpiecznie. Na szczęście konflikt nie miał wpływu na zakłócenie rejsu.

Obaj piloci zostali zawieszeni i czekają na decyzję kierownictwa dotyczącą ich przyszłości. Z doniesień we francuskich mediach nie wynika jasno, co wywołało konflikt i bójkę.

Jeden z bohaterów tego sporów powiedział przesłuchującej go komisji, że "przypadkowy cios" od kolegi z kokpitu spowodował rozwój wydarzeń. Drugi z pilotów twierdzi natomiast, że kolega rzucił mu w twarz jakimś przedmiotem.

Informacja o tym groźnym zdarzeniu podczas rejsu z Genewy do Paryża pojawiła się w czasie, kiedy opublikowano raport francuskiej agencji lotniczej BEA. Zgodnie z nim część pilotów Air France lekceważy surowe przepisy bezpieczeństwa. W dokumencie przypomniano incydent z lotem z Brazzaville w Republice Konga do Paryża w grudniu 2020 roku, kiedy piloci zmienili trasę samolotu, ale nie wyłączyli silnika. Maszyna bezpiecznie wylądowała w Czadzie, ale silnik mógł się zapalić.

Francuski Urząd Lotnictwa Cywilnego wymienił również kilka innych zdarzeń, które naruszały przepisy bezpieczeństwa. Na przykład sytuację z lutego 2020 r., gdy lot z Paryża do Moskwy został opóźniony o kilka godzin, bo piloci pobili się już podczas kołowania i załoga musiała zostać wymieniona.

Źródło: The Guardian, WP Turystyka

loader