Zamknij

Chaos na lotnisku Schiphol. Zagraniczne linie lotnicze nie chcą już latać do Amsterdamu

04.08.2022 15:26
Lotnisko Schiphol w Amsterdamie
fot. Utrecht Robin/ABACA/Abaca/East News

Lotnisko Schiphol w Amsterdamie od wielu tygodni zmaga się z ogromnymi utrudnieniami. Wielogodzinne kolejki do odprawy, zagubione bagaże, opóźnione i odwoływane rejsy to codzienność stołecznego portu. Z powodu gigantycznego chaosu zagraniczne linie lotnicze rozważają rezygnację z lotów do Amsterdamu. 

Lotnisko Schiphol w Amsterdamie należy w tym sezonie wakacyjnym do najbardziej ogarniętych chaosem europejskich portów lotniczych. Z uwagi na poważne kłopoty z obsługą i zakłócenia lotów władze już na początku lipca musiały wprowadzić ograniczenia w liczbie pasażerów - w lipcu i sierpniu Schiphol ustawiło limit na 72,5 tys. podróżnych dziennie. Okazuje się, że jesienią "cięcia" także będą obowiązywać. We wrześniu limit pasażerów wyniesie 67,5 tys. dziennie, a w październiku wzrośnie do 69,5 tys. To sprawiło, że niektóre linie lotnicze (np. holenderskie KLM) musiały ograniczyć sprzedaż biletów. 

Liczne utrudnienia doprowadziły do tego, że zagraniczni przewoźnicy zastanawiają się, czy nie zrezygnować całkowicie z lotów do Amsterdamu.   

Chaos na Schiphol. Zagraniczne linie lotnicze nie będą latać do Amsterdamu?

Chaos na lotnisku Schiphol w Amsterdamie może trwać również jesienią – ocenia dziennik „De Telegraaf”.

Zagraniczne linie lotnicze coraz częściej zastanawiają się nad kontynuowaniem lotów do stolicy Holandii, a branża turystyczna w tym kraju krytykuje władze stołecznego lotniska.

– Szkody branży turystycznej sięgają setek milionów euro – powiedział PAP Frank Oostdam z Holenderskiej Izby Turystyki (ANVR).

– To kompletnie niezrozumiałe, że na lotnisku wciąż nie ma porządku – mówi dyrektor generalny TUI Arjan Kers cytowany przez „De Telegraaf”.

Władze Schiphol poinformowały niedawno, że nawet w październiku brakować będzie co najmniej 200 pracowników ochrony.

Zagraniczne linie lotnicze coraz częściej zastanawiają się, czy nadal powinny latać do Holandii – powiedział Marnix Fruitema z Barin, organizacji reprezentującej zagraniczne linie lotnicze w Niderlandach. W jego ocenie dyrekcja portu zbyt późno podjęła środki, aby zapobiec kryzysowi.

Lotnisko Schiphol jest pierwszym europejskim portem lotniczym, gdzie pojawiły się potężne kłopoty z obsługą naziemną – bagażowymi i kontrolą bezpieczeństwa. Zarząd portu ostatecznie zareagował na te problemy, stosując kilka środków – ograniczając liczbę pasażerów na lipiec i sierpień, ale też przyspieszając szkolenia i przyjmowanie 200 nowych pracowników.

To jednak nie rozwiązało problemu. W porcie nadal obowiązuje apel do pasażerów, aby stawiali się w porcie nie później niż 4 godziny przed odlotem. Zaleca się też latanie wyłącznie z bagażem podręcznym, aby uniknąć długich kolejek w oczekiwaniu na walizki oraz problemów w razie zgubienia bagażu.

Źródło: PAP (Andrzej Pawluszek)