Zamknij

Awaria na pokładzie samolotu. Pilot przerwał start, wybuchła panika, jeden z pasażerów złamał nogę

26.11.2021 09:27
Samolot
fot. Shutterstock

Lot samolotu linii Azul Linhas Aereas z miejscowości Cuiaba do Sao Paulo zakończył się, zanim się na dobre rozpoczął. Piloci przerwali start w momencie, kiedy maszyna mknęła już po pasie startowym. Na pokładzie wybuchła panika. Rozpoczęto chaotyczną ewakuację, w wyniku której jeden z pasażerów nawet złamał nogę.

Nic nie wskazywało na to, że podróż samolotu taniej brazylijskiej linii lotniczej Azul Linhas Aereas zakończy się tak, jak się zakończyła. Kilka dni temu 132 pasażerów weszło na pokład maszyny w mieście Cuiaba - mieli dolecieć do Sao Paulo. Piloci pracujący tego dnia rozpoczęli normalną procedurę startu. Wyjechali ze swojego miejsca na lotnisku, skierowali się na pas startowy, uruchomili silniki i wystartowali. Jednak po osiągnięciu prędkości 88 węzłów lot został przerwany.

Piloci przerwali podróż ze względu na to, że w kokpicie zapalił się sygnał wskazujący na awarię hydrauliczną samolotu. Maszyna zatrzymała się bezpiecznie ok. 780 metrów od końca pasa startowego. I choć wydawało się, że to koniec kłopotów, właśnie wtedy na pokładzie wybuchła panika. Zarządzono ewakuację, która została przeprowadzona w tak chaotyczny sposób, że nie dla wszystkich skończyła się dobrze. Przeczytajcie, co się tam działo.

Zobacz także: Samolot wypadł z pasa podczas lądowania. Przejechał kilkadziesiąt metrów po nieutwardzonej nawierzchni

Awaria na pokładzie samolotu. Pilot przerwał start, wybuchła panika, jeden z pasażerów złamał nogę

Na pokładzie samolotu linii Azul Linhas Aereas, który miał lecieć z miasta Cuiaba do Sao Paulo w Brazylii, doszło do awarii. W maszynie zaświeciła się lampka sygnalizująca problemy hydrauliczne. W związku z tym piloci podjęli decyzję o przerwaniu procedury startu. Airbusa udało się bezpiecznie zatrzymać. Wtedy też zarządzono ewakuację, która doprowadziła do wybuchu kompletnej paniki. Przypominamy, że na pokładzie znajdowało się 132 pasażerów. 

Zagraniczne media podają, że w samolocie zapanował całkowity chaos. Krążą doniesienia o spanikowanych stewardesach, a także wypuszczaniu nadmuchiwanych zjeżdżalni w momencie, kiedy jeszcze pracowały silniki pojazdu. Incydent został zgłoszony do The Aviation Herald i dotyczył lotu AD2751 z Cuiaby do Sao Paulo.

Podróż rozpoczęła się o godzinie 02:00 w porcie lotniczym w miejscowości Cuiaba. Na pokładzie samolotu do Sao Paulo przebywało 132 pasażerów i załoga. Airbus normalnie wyjechał z bramki i skierował się na pas startowy. Wkrótce na niego wjechał i zaczął przyspieszać, aby odbić się od ziemi. Jednak kiedy osiągnął prędkość 88 węzłów, piloci przerwali lot z powodu alarmu o hydraulicznej awarii. W oświadczeniu Azul Linhas Aereas przedstawiciel marki powiedział, że piloci przestrzegali normalnej procedury operacyjnej dla tego typu incydentów.

The Aviation Herald donosi, że samolot zatrzymał się bez żadnych incydentów. I wtedy wybuchła panika, w wyniku której wiele rzeczy poszło zupełnie nie tak. Po pierwsze jeden z pasażerów podobno z własnej inicjatywy uruchomił pierwszą zjeżdżalnię, gdyż pomylił błysk czerwonego światła ostrzegawczego z... pożarem. Po drugie stewardesy wpadły w histerię. Po trzecie wypuszczone nadmuchiwane zjeżdżalnie nie dotknęły ziemi. A na sam koniec warto dodać, że ewakuację rozpoczęto, kiedy jeszcze działały silniki odrzutowca.

Stewardesy zaczęły mówić, że samolot wybuchnie, że trzeba go natychmiast ewakuować. Nikt nie mógł otworzyć drzwi. Nie wiem, ile osób już przede mną wyszło, ale udało mi się wydostać bez żadnych obrażeń. Zsunęłam się po zjeżdżalni - powiedziała pasażerka lotu, Juliana Amorim, w rozmowie z Mato Grosso News.

Okazuje się, że jedna osoba podczas ewakuacji nawet złamała nogę.

Nie wiem, dlaczego, ale jedna zjeżdżalnia nie dotknęła ziemi. Byli więc ludzie, którzy spadli z pokładu na ziemię. Jedna osoba złamała nogę - dodała kobieta.

Po początkowej panice stewardesy podobno zaczęły uruchamiać kolejne nadmuchiwane zjeżdżalnie - już po wyłączeniu silników i uspokojeniu się. Wówczas przeprowadzono uporządkowaną ewakuację. 

W swoim oświadczeniu linia lotnicza Azul Linhas Aereas podkreśliła, że "wspiera" pasażerów po niechlujnej ewakuacji i późniejszym odwołaniu lotu. Samolot z Cuiaba po tym zdarzeniu miał wyruszyć w drogę dopiero kolejnego dnia.

Źródło: Simple Flying