Zamknij

Awaryjne lądowanie samolotu w Hiszpanii. Ptak uderzył w silnik chwilę po starcie

10.01.2022 09:36
Samolot
fot. Shutterstock

Boeing 757-300 linii lotniczej Condor musiał awaryjnie lądować na hiszpańskiej wyspie Fuerteventura niedługo po starcie. W jeden z jego silników wleciał ptak i piloci podjęli błyskawiczną decyzję o przekierowaniu maszyny do pobliskiego portu lotniczego. Pierwotnie miała ona lecieć do Hamburga.

Do niebezpiecznego incydentu doszło na pokładzie samolotu, który realizował trasę z Lanzarote do Hamburga. Boeing 757-300 linii lotniczej Condor wystartował z hiszpańskiej wyspy i chwilę później doznał awarii. W jeden z dwóch silników wleciał ptak. Piloci podjęli decyzję o awaryjnym lądowaniu.

Maszynie udało się bezpiecznie dotrzeć do pobliskiego portu lotniczego na Fuerteventurze. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Zobacz także: Stewardessa zdradza, jak zadbać o własne bezpieczeństwo w hotelu. Te triki mogą zaskoczyć

Awaryjne lądowanie samolotu w Hiszpanii. Ptak uderzył w silnik chwilę po starcie

Samolot linii Condor musiał awaryjnie wylądować na Fuerteventurze po tym, jak w jego silnik wleciał ptak. Do zdarzenia doszło chwilę po starcie pojazdu z hiszpańskiej wyspy Lanzarote. Pierwotnie miał on przewieźć pasażerów do Hamburga w Niemczech, ale usterka spowodowała, że musiał osiąść na ziemi znacznie bliżej miejsca, z którego startował.

Boeing 757-300 zdołał wylądować na Fuerteventurze bez większych problemów. Jednak mieszkańcy miasta Playa Honda na Lanzarote, z którego startowała maszyna, mogli usłyszeć niepokojące dźwięki dochodzące z kadłuba po starcie.

23-letni samolot wystartował z Arrecife ok. godz. 14. Czekała go 4,5-godzinna podróż do północnych Niemiec. Jednak chwilę po starcie doznał awarii prawego silnika. Z samolotu zaczął wydobywać się głośny hałas, który zaniepokoił osoby znajdujące się w pobliżu lotniska początkowego. Kilku świadków widziało, jak coś "wylatuje" z jednego z silników.

Huk był tak donośny, że mieszkańcy dzielnicy, w której znajduje się port lotniczy, opuścili swoje domy, aby zobaczyć, co dzieje się nad ich głowami. Jeden z pasażerów nagrał nawet to, co wydarzyło się podczas startu. Na zdjęciach można zobaczyć kilkanaście rozbłysków w ciągu zaledwie kilku sekund. Występowały one do momentu, kiedy piloci zatrzymali silnik i odcięli dopływ paliwa.

Gdy tylko załoga zorientowała się, co się stało, piloci postanowili zmienić kurs i awaryjnie wylądować. Świadkowie dodali, że samolot nie dotarł nawet do Montaña Mina i "zawrócił na wysokości ronda między Güime a Arrecife". Początkowo miał powrócić na pierwotne lotnisko, ale kontrolerzy nakazali pilotom dotrzeć na Fuerteventurę.

Jak informują sami kontrolerzy na swoim koncie na Twitterze, prawdopodobnie miejsce lądowania w Maxorata zostało wybrane ze względu na długość pasa startowego, który jest ponad kilometr dłuższy niż na Lanzarote. Inne źródła podały, że na Fuerteventurze samolot ma mniej przeszkód do pokonania niż na Lanzarote - takich jak np. góry, które stanowią utrudnienie, kiedy pojazd musi odejść na drugi krąg.

Na pokładzie Boeinga 757-330 może lecieć aż 225 pasażerów, ale nie wiadomo, ile osób podróżowało tą maszyną. Nikomu jednak nic się nie stało.

Źródło: Aviation 24