Zamknij

Kolejna linia lotnicza ogłasza strajk. Odwołanych zostanie 60 proc. lotów

22.06.2022 08:53

Linia lotnicza Brussels Airlines zapowiedziała trzydniowy strajk. Ze względu na protesty belgijski przewoźnik będzie musiał odwołać 60 procent swoich rejsów. Utrudnienia dotkną około 40 tys. pasażerów.

Kolejna linia lotnicza ogłasza strajk. Odwołanych zostanie 60 proc. lotów
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER/EASTNEWS

W ostatnim czasie wiele linii lotniczych zmaga się z ogromnymi problemami, co z kolei skutkuje odwoływaniem przez nie rejsów. Zaledwie pod koniec maja pisaliśmy, że brytyjski przewoźnik easyJet anulował 240 połączeń z lotniska Londyn-Gatwick. Szacuje się, że zakłócenia pokrzyżowały plany wyjazdowe ponad 36 tys. podróżnych. Już niebawem utrudnienia czekają klientów kolejnej linii lotniczej - tym razem belgijskiego przewoźnika Brussels Airlines.

Brussels Airlines ogłasza strajk. Odwołanych zostanie 60 proc. lotów

Na początku czerwca informowaliśmy, że linia Brussels Airlines odwołała 148 lotów z letniej siatki połączeń. Decyzja ta została podyktowana konfliktem między personelem a kierownictwem firmy. Jak podał dziennik "Het Nieuwsblad" załoga pokładowa narzeka na przeciążenie pracą wynikającą z niedoboru pracowników, natomiast piloci domagają się wyższych zarobków.

Negocjacje pomiędzy pracownikami a kierownictwem linii nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów. Dlatego związkowcy w minionym tygodniu ogłosili przystąpienie do trzydniowego strajku. Protesty rozpoczną się w najbliższy czwartek 23 czerwca.

Zobacz także: Awaria w samolocie lecącym do Waszyngtonu. Cały pokład zalała woda

W odpowiedzi belgijski przewoźnik poinformował we wtorek, że ze względu na strajk odwoła 60 procent zaplanowanych w tym czasie lotów. Szacuje się, że utrudnienia dotkną około 40 tys. pasażerów.

Strajk pracowników Ryanaira w Belgii

Warto wspomnieć, że od czwartku przez trzy dni strajkować będą również pracownicy tanich linii lotniczych Ryanair, które operują z belgijskich lotnisk - Charleroi i stołecznego Zaventem. Oni także domagają się podwyżek i narzekają na przeciążenie pracą.

Negocjacje związku zawodowego CNE z władzami irlandzkiego przewoźnika trwają już wiele tygodni. Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Brukseli dyrektor generalny Ryanair Michael O’Leary powiedział, że "nie pójdzie na żadne ustępstwa pod groźbą strajku". Dodał jednak, że cały czas trwają negocjacje.

"Robimy postępy i jesteśmy przekonani, że zakończą się one sukcesem" - oświadczył O’Leary.

Szybko jednak okazało się, że optymizm szefa Ryanaira był przedwczesny, bo belgijscy pracownicy linii od czwartku nie będą pracować przez trzy dni.

loader

RadioZET.pl/PAP(Andrzej Pawluszek)