Zamknij

Ponad 2 tys. turystów utknęło w kurorcie. Miasto nagle objęto lockdownem

19.07.2022 15:01

Turyści przebywający w Beihai nad Zatoką Tonkińską nie spodziewali się z pewnością, że tak potoczą się ich wakacje. Dwa tysiące osób utknęło w kurorcie na południu Chin po tym, jak miejscowe władze wprowadziły tam lockdown, chcąc zatrzymać nową falę zakażeń koronawirusem. 

Beihai, kurort w Chinach
fot. Shutterstock

Jak informuje CNN, w mieście Beihai, słynącym z piaszczystych, białych plaż i wulkanicznej wyspy, odnotowano w minionym tygodniu ponad 500 nowych przypadków koronawirusa. To wystarczyło władzom, by zgodnie z polityką "zero Covid", wprowadzić lockdown. Już w sobotę blokadą objęto najbardziej turystyczny obszar miasta, w którym znajdują się liczne hotele i atrakcje. Zarządzono też masowe testy i zakazano mieszkańcom opuszczania domów.

Chiny. 2 tys. turystów uwięzionych w chińskim kurorcie

W miniony weekend miejscowe władze przekazały, że w Beihai utknęło ponad dwa tysiąc turystów. Poinformowano, że te osoby, które nie przebywały na terenach o "średnim lub wysokim ryzyku covidowym" i nie miały bezpośredniego ani wtórnego kontaktu z zakażonymi, będą mogły wyjechać. W ich przypadku konieczne będzie jedynie okazanie negatywnego wyniku testu na Covid-19. Pozostali turyści zostaną objęci kwarantanną i będą musieli pozostać w mieście.

Surowe ograniczenia dotknęły także pobliską wyspę Weizhou, popularną wśród turystów z uwagi na malownicze wybrzeże i piękne plaże. Od piątku (15 lipca) gościom nakazano opuszczenie wyspy. Hotele i pensjonaty mają zwrócić swoim klientom pieniądze za przerwane wakacje. Na wyspie zamknięto też wszystkie miejsca rozrywki, w tym bary, kina i baseny.

Zobacz także: W Szanghaju zakończył się dwumiesięczny lockdown. "Atmosfera jak podczas chińskiego Nowego Roku"

Chiny. Polityka "zero Covid"

Większość krajów świata złagodziła ograniczenia covidowe po zaszczepieniu znacznego odsetka ludności, ale Chiny obstają przy strategii "zero Covid" i dążą do całkowitej eliminacji wirusa. Władze stanowczo reagują nawet na pojedyncze przypadki zachorowań, kierując miliony mieszkańców na przymusowe badania i obejmując lockdownem bloki, dzielnice, a nawet miasta. 

Władze Makau, na wschodnim wybrzeżu Chin, przedłużyły blokadę regionu do 22 lipca. Lockdown wprowadzono tam 11 lipca - mieszkańcy otrzymali zakaz opuszczania swojego miejsca zamieszkania, z nielicznymi wyjątkami, np. zakupów spożywczych. 

Źródło: CNN, TVN Meteo

loader