Zamknij

Chwile grozy w samolocie easyJet. 18-latek zagroził bombą na pokładzie

05.07.2022 09:07
EasyJet - samolot
fot. BEN STANSALL/AFP/East News

Samolot linii easyJet lecący z Londynu na Minorkę został przechwycony przez hiszpański myśliwiec F-18 i eskortowany na lotnisko docelowe. Powodem akcji był wpis umieszczony w social mediach przez 18-letniego pasażera, który ostrzegł, że na pokładzie znajduje się bomba. Za głupi żart nastolatka czekają teraz poważne konsekwencje. 

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w minioną niedzielę (3 lipca) podczas lotu easyJet EZY8303. Na pokładzie Airbusa A319, lecącego z lotniska Londyn-Gatwick na hiszpańską Minorkę, było ok. 150 pasażerów. Wśród podróżujących był 18-letni Brytyjczyk, który leciał z grupą pięciu znajomych. To właśnie wpis tego nastolatka doprowadził do mobilizacji służb, szczegółowej kontroli wszystkich pasażerów i opóźnień innych połączeń.

Samolot easyJet eskortowany przez myśliwce. Pasażer zagroził bombą

Do sieci trafiło nagranie, na którym można zobaczyć hiszpański myśliwiec lecący tuż przy skrzydle maszyny easyJet. F-18 macha skrzydłami, co jest wskazówką, że pilot lotu pasażerskiego, powinien podążać za nim. Na wideo słychać  głosy zaniepokojonych pasażerów. Jedna z kobiet dopytuje: "Dlaczego on to robi, czy tylko się popisuje?".

Warto przypomnieć, że samoloty wojskowe przechwytują cywilne maszyny w sytuacjach, gdy naziemna kontrola ruchu lotniczego traci z nimi kontakt, kiedy istnieje zagrożenie dla samolotu lub pasażerów lub z powodu ostrzeżenia o bombie czy obawie aktu terrorystycznego.

Samolot pasażerski easyJet wylądował na Minorce z około półgodzinnym opóźnieniem i został skierowany do strefy bezpieczeństwa. Wtedy okazało się, że sprawcą całego zamieszania był 18-letni Brytyjczyk, którego zatrzymały lokalne służby. 

Zobacz takżeAgresywny pasażer na lotnisku w Polsce. Mężczyzna uderzył funkcjonariusza Straży Granicznej

Przez niemal dwie godziny pasażerowie wysiadali z samolotu pojedynczo i byli proszeni o wskazanie swoich bagaży. Te następnie były dokładnie sprawdzenia przez wyszkolone psy i saperów. Ostatecznie nie odnaleziono żadnego niebezpiecznego ładunku na pokładzie. Przez incydent opóźnione zostały inne loty na hiszpańskim lotnisku.

Rzecznik prasowy easyJet potwierdził w rozmowie z Reutersem, że lot był eskortowany przez samolot wojskowy, ale nie podał szczegółów akcji. Agencja ustaliła jednak, że nastolatek zamieścił w mediach społecznościowych dziwne, bardzo niepokojące wpisy, które dotarły do obsługi naziemnej lotniska. Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa konieczna była mobilizacja odpowiednich służb. Przez głupi żart 18-latek został zatrzymany i czeka na postawienie zarzutów. 

Źródło: Reuters, Polsat News