Zamknij

Kolejne kłopoty lotniska w Amsterdamie. Jedna linia odwołuje loty tuż przed podróżą

19.09.2022 14:36
Lotnisko w Amsterdamie
fot. RAMON VAN FLYMEN/AFP/East News

W weekend linia lotnicza KLM odwołała kilkadziesiąt lotów z lotniska w Amsterdamie. Wszystko przez braki kadrowe, z jakimi zmaga się port lotniczy. Niestety niektóre rejsy zostały anulowane na chwilę przed tym, kiedy powinny się rozpocząć.

W ostatnim czasie informowaliśmy o tym, że lotnisko Schiphol, które znajduje się w pobliżu Amsterdamu, znów boryka się z kłopotami. Dosłownie kilka dni temu tworzyły się tu ogromne kolejki nie tylko do kontroli bezpieczeństwa, ale też do samego terminala. Wygląda na to, że teraz obserwujemy ciąg dalszy problemów tego obiektu. I wciąż są one powodowane tym, że brakuje personelu do obsługi turystów.

W ubiegły weekend przez braki kadrowe linie lotnicze KLM odwołały kilkadziesiąt swoich lotów. Niektóre z nich zostały anulowane na chwilę przed rozpoczęciem. Przewoźnik musiał to zrobić w odpowiedzi na rekomendację portu lotniczego, który apelował, aby ograniczyć liczbę rejsów w tak trudnych dniach.

Kolejne kłopoty lotniska w Amsterdamie. Jedna linia odwołuje loty tuż przed podróżą

Miniony weekend upłynął na lotnisku w Amsterdamie pod znakiem chaosu. Znów mają tutaj miejsce sceny, które rozgrywały się już w ścisłym sezonie wakacyjnym - pasażerów przybywa, a wciąż brakuje osób do ich obsługi. I choć linie lotnicze zastosowały się do sprzedawania okrojonej liczby biletów, wciąż podróże samolotami z tego obiektu cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Ostatnio na lotnisku znów tworzą się wielogodzinne kolejki, a pasażerowie mają opóźnienia i w konsekwencji mogą nawet nie dotrzeć do swojego samolotu na czas. Ale na tym nie koniec. Dochodzi nawet do sytuacji, w których przewoźnik odwołuje rejsy na chwilę przed ich rozpoczęciem. Tak robi w ostatnich dniach - pod naciskami przedstawicieli Schiphol - KLM. W ten sposób tylko w sobotę odwołano aż 50 lotów.

Schiphol poprosił nas o ograniczenie liczby pasażerów, co jest niezwykle irytujące, ponieważ już teraz ze względu na kłopoty lotniska musimy odwoływać od dziesięciu do dwudziestu lotów dziennie - komentuje sytuację rzeczniczka KLM.

Wygląda na to, że sytuacja będzie jeszcze bardziej napięta, bo wciąż nie ma chętnych do pracy tutaj, a w dodatku lotnisko już zapowiedziało, że do końca października zmniejszy przepustowość obiektu aż o 18%. Wielu pasażerów nie zostanie obsłużonych i nie będzie mogło ruszyć w podróż z Schiphol.

Co o tym sądzicie?

Źródło: Fly4free