Zamknij

Irlandczycy tęsknią za otwartymi barami. Kupują bilety lotnicze, aby napić się piwa na lotnisku

10.11.2020 15:26
Pasażerowie na lotnisku
fot. Shutterstock

Zamknięcie w Irlandii restauracji, barów i pubów dało się niektórym obywatelom mocno we znaki. Dlatego właśnie wpadli oni na nietypowy pomysł. Irlandczycy kupują tanie bilety lotnicze, aby móc napić się piwa... na lotnisku. Tylko tam bowiem bary i puby są otwarte.

Pandemia koronawirusa już rok temu całkowicie zmieniła nasze życie. Zakażeń przybywa, a rządy poszczególnych krajów robią, co mogą, aby uchronić obywateli przed zarażeniem. W tym celu wprowadzane są różnego rodzaju restrykcje, które mają zahamować rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Jednym z państw, które pozamykały restauracje, bary, puby i inne miejsca, które mogłyby potencjalnie kusić obywateli, jest Irlandia. Jednak jej mieszkańcy tak tęsknią za możliwością, chociażby napicia się piwa poza domem w towarzystwie bliskich, że wpadli na nietypowy pomysł.

Irlandczycy kupują najtańsze bilety lotnicze, ale wcale nie zamierzają z nich korzystać. Robią to po to, żeby móc spotkać się na lotnisku i wspólnie wypić piwo. Wszystko dlatego, że na lotniskach bary są pootwierane.

Koronawirus: Irlandczycy kupują tanie bilety lotnicze, aby móc napić się piwa na lotnisku

Irlandzkie i brytyjskie media donoszą, że kreatywni Irlandczycy znaleźli sposób na to, jak obejść restrykcje dotyczące zamkniętych barów i pubów w związku z pandemią koronawirusa. Całe grupy znajomych mają w tym celu kupować najtańsze bilety np. na loty Ryanairem, a następnie wcale ich nie wykorzystywać. Są one tylko ich przepustką do tego, żeby dostać się na lotnisko i móc skorzystać z barów i pubów, które tylko na lotniskach są otwarte.

Irlandczycy, którzy tęsknią za barami i pubami, są w stanie wydać na spotkanie ze znajomymi na lotnisku niemałe pieniądze. Po pierwsze muszą zapłacić za sam bilet, którego nie wykorzystają. Po drugie, aby napić się piwa, muszą spełnić jeden warunek - muszą najpierw zamówić posiłek za min. 9 euro. Później jeszcze dochodzi koszt piwa. Jednak wygląda na to, że niektórzy są w stanie wydać sporo pieniędzy, aby tylko móc skosztować normalnego życia sprzed pandemii.

I choć tego typu zachowanie jest łamaniem zasad wprowadzonych w kraju, zagraniczne media donoszą, że nie brakuje osób, które tak postępują. Przypominamy tylko, że zamknięcie restauracji, pubów i barów w Irlandii ma potrwać aż do 1 grudnia. Nie obowiązuje ono tylko na lotniskach, gdzie lokale gastronomiczne działają bez ograniczeń.