Zamknij

Wielka Brytania znosi niemal wszystkie restrykcje. Zmiany od 19 lipca

13.07.2021 11:24

W najbliższy poniedziałek 19 lipca w Wielkiej Brytanii rozpocznie się ostatni etap wychodzenia z lockdownu, a co za tym idzie - zniesione zostaną niemal wszystkie restrykcje. "Szczepienia stworzyły mur ochronny, który oznacza, że możemy wytrzymać letnią falę" - mówi brytyjski minister zdrowia Sajid Javid.

Koronawirus. Wielka Brytania znosi niemal wszystkie restrykcje. Zmiany od 19 lipca
fot. SHUTTERSTOCK

Anglia miała przejść do czwartego etapu znoszenia restrykcji przeciwepidemicznych 21 czerwca. Jednak w związku z gwałtownym wzrostem liczby zakażeń wariantem Delta koronawirusa, tamtejszy premier Boris Johnosn ogłosił przesunięcie tego terminu o cztery tygodnie.

Koronawirus. Wielka Brytania łagodzi niemal wszystkie obostrzenia

Przejście do ostatniego etapu wychodzenia z lockdownu oznacza, że od 19 lipca w Wielkiej Brytanii zniesiony zostanie prawny wymóg zasłaniania nosa i ust w zamkniętych przestrzeniach publicznych oraz utrzymywania dystansu co najmniej 1 metra.

Co więcej, nie będą także obowiązywały żadne ograniczenia co do liczby osób, które mogą się spotykać i brać udział w wydarzeniach masowych. Ponadto działalność wznowią wszystkie sektory, które do tej pory pozostawały zamknięte, także kluby nocne. Przestanie również obowiązywać rekomendacja pracy zdalnej.

Brytyjski minister zdrowia Sajid Javid podczas poniedziałkowej przemowy w Izbie Gmin powiedział jednak, że po zniesieniu obowiązku zasłaniania nosa i ust nadal zalecane będzie noszenie maseczek w zatłoczonych pomieszczeniach zamkniętych, w tym w transporcie publicznym. Z kolei przedsiębiorstwa i organizatorzy imprez masowych będą zachęcani do stosowania tzw. certyfikatów covidowych, czyli wymagania od uczestników dowodu, że zostali w pełni zaszczepieni, mają negatywny wynik testu na obecność koronawirusa lub są "ozdrowieńcami".

Zniesienie restrykcji w Wielkiej Brytanii. "Jeśli nie teraz, to kiedy?"

Brytyjski minister zdrowia Sajid Javid podkreślił, że teraz jest właściwy czas, by powrócić do jak najbardziej normalnego życia. "Tym, którzy pytają, dlaczego podjąć ten krok teraz, mówię: jeśli nie teraz, to kiedy?" - stwierdził, wyjaśniając, że dalsze przesuwanie tego momentu w kierunku zimy będzie dawało wirusowi przewagę.

"Nigdy nie będzie idealnego czasu na podjęcie tego kroku, ponieważ po prostu nie możemy wyeliminować tego wirusa - czy nam się to podoba, czy nie, koronawirus nie odejdzie" - wskazał. Dodał również, że w dalszej części lata liczba zakażeń może dojść do 100 tys. dziennie, ale nie uważa, by powstała w ten sposób nadmierna presja na służbę zdrowia, bo "szczepienia stworzyły mur ochronny, który oznacza, że możemy wytrzymać letnią falę".

loader

RadioZET.pl/PAP(Bartłomiej Niedziński)