Zamknij

Krokodyl zaatakował nastoletnią turystkę w Zambii. Wciągnął ją pod wodę

03.12.2021 13:05
Krokodyl
fot. Shutterstock

18-letnia turystka z Wielkiej Brytanii została zaatakowana przez 3-metrowego krokodyla w Zambii. Zwierzę wciągnęło ją do wody i próbowało wykonać tzw. obrót śmierci. Dziewczyna z bardzo poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację nogi. Teraz dochodzi do siebie.

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że w Australii rekin zaatakował 35-letnią surferkę - na szczęście obok kobiety pływał jej mąż, który tak naprawdę ją uratował. Mimo tego czekała ją prawie 1,5-roczna rehabilitacja, która zakończyła się sukcesem.

Tyle samo szczęścia nie miała niestety Brytyjka, która w ostatnim czasie została ugryziona w Zambii przez krokodyla. 18-latka przebywała na wakacjach południowoafrykańskim kraju i podczas raftingu padła ofiarą groźnego drapieżnika. Wciągnął ją pod wodę i próbował wykonać "obrót śmierci". Na szczęście w pobliżu znajdowali się inni uczestnicy wyjazdu, którzy w porę zareagowali na to, co się dzieje, i uwolnili młodą kobietę. Po incydencie natychmiast trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację.

Krokodyl zaatakował nastoletnią turystkę w Zambii. Wciągnął ją pod wodę

18-letnią Brytyjkę, która przebywała w Zambii na wakacjach, zaatakował krokodyl. Dziewczyna brała udział w raftingu na słynnej rzece w kraju. Siedziała na łodzi i trzymała jedną z nóg na burcie. Właśnie wtedy rzucił się na nią 3-metrowy drapieżnik. Zwierzę błyskawicznie wciągnęło ją pod wodę i próbowało wykonać "obrót śmierci", czyli "death roll" - krokodyl po uchwyceniu ofiary szczękami szarpie nią gwałtownie i, nie puszczając, zaczyna obracać się wokół własnej długiej osi ciała tak długo, aż ukręci i wyrwie kawał mięsa nadający się do połknięcia.

Na szczęście w pobliżu Amelie Osborn-Smith, która uległa wypadkowi, znajdowali się inni podróżniczy. To właśnie jeden z nich przytomnie pomyślał o tym, aby uderzyć gada w nos. To przyniosło oczekiwany skutek - zwierzę otworzyło szczęki i puściło nogę młodej kobiety. 

Poszkodowana została przewieziona samolotem do szpitala w stolicy kraju, Lusace. Tu przeszła też operację ratowania nogi.

Amelie jest bardzo rozsądną dziewczyną, ale tym razem kierowała się tym, co radziła jej robić firma organizująca ten rafting - powiedział w rozmowie z MailOnline ojciec dziewczyny, były major, Brent Osbron-Smith.

Ofiara wciąż przebywa w szpitalu pod okiem lekarzy. Jej stan jest poważny, a takie rany niosą za sobą duże ryzyko infekcji.

Jest obecnie w dość złym stanie w Zambii i robimy, co w naszej mocy, aby spróbować załatwić jej właściwą opiekę. Oczywiście ugryzienie krokodyla niesie ogromne ryzyko infekcji, a Amelie ma bardzo poważnie uszkodzoną nogę - dodał mężczyzna.

Świadkowie zdarzenia donoszą, że podróżnik, który oswobodził ją ze szczęk krokodyla, "wściekle uderzał zwierzę". Wg nich dziewczyna ma szczęście, że żyje. Z kolei rzecznik firmy organizującej ten rafting przyznał, że 18-latka rzeczywiście była tego dnia pod ich opieką, ale nie skomentował sprawy szerzej.

Źródło: thesun.co.uk