Zamknij

Linia tłumaczyła opóźnienie lotu w sierpniu zalegającym śniegiem. Pasażerowie nie kryli zdziwienia

31.08.2022 13:28

W połowie sierpnia lot z wyspy Jersey do Gatwick w Londynie został opóźniony o ponad 3 godziny. Pasażerowie zaczęli domagać się odszkodowania. Jakież było ich zdziwienie, gdy usłyszeli, że nie dostaną zwrotu środków, ponieważ rejs był opóźniony z powodu... zalegającego na pasie startowym śniegu.

Linia tłumaczyła opóźnienie lotu w sierpniu zalegającym śniegiem. Pasażerowie nie kryli zdziwienia
fot. PAU BARRENA/AFP/East News

Tego lata branża lotnicza musiała mierzyć się z wieloma problemami. Pracownicy części linii organizowali strajki, domagając się poprawy warunków zatrudnienia i wyższych wynagrodzeń. Ponadto na niektórych lotniskach nie było wystarczającej liczby osób do obsługi pasażerów, przez co tworzył się chaos. W efekcie rejsy były odwoływane i pojawiały się niemałe opóźnienia.

Zobacz także: Co Polaków najbardziej irytuje podczas podróży samolotem? Nie chodzi o oklaski na koniec lotu

Ostatnio ponad 3 godziny na swój lot musieli czekać pasażerowie podróżujący do Londynu. W tym wypadku jednak opóźnienie nie miało wynikać z problemów linii, a z... zaśnieżonego lotniska.

Linia tłumaczyła opóźnienie lotu w sierpniu zalegającym śniegiem

Jak podaje portal simpleflying.com, 15 sierpnia pasażerowie taniej linii easyJet podróżujący do Gatwick w Londynie mieli odlecieć z wyspy Jersey o 8.45. Tak się jednak nie stało. Samolot miał ponad 3-godzinne opóźnienie.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że zgodnie z brytyjskimi zasadami przyznawania odszkodowań, przewoźnik musi je wypłacić pasażerom, których rejs jest opóźniony o co najmniej 3 godziny. W przypadku lotów krótkodystansowych klienci powinni otrzymać 220 funtów, czyli ok. 1200 zł. Inaczej jest w sytuacji, gdy opóźnienie wynika z niesprzyjających warunków atmosferycznych, strajków pracowników lub innych "nadzwyczajnych okoliczności". Wówczas klienci linii nie mogą nic zrobić.

Pasażerowie podróżujący z wyspy Jersey do Gatwick postanowili więc ubiegać się o odszkodowanie. Jakież było ich zdziwienie, gdy przewoźnik odmówił wypłaty pieniędzy, tłumacząc, że opóźnienie było spowodowane warunkami atmosferycznymi. Linia powiedziała, że... na pasie startowym zalegał śnieg i trzeba było go usunąć. Warto tutaj wspomnieć, że w tamtym dniu temperatura na wyspie Jersey wynosiła 23 st. C. 

Niedługo później rzecznik linii lotniczej przyznał, że pasażerowie lotu otrzymali nieprawdziwe informacje. Miało to być spowodowane "błędem ludzkim". Mimo to podróżni i tak nie otrzymali odszkodowania. Przewoźnik powiedział, że rejs został opóźniony z powodu gęstej mgły.

Zobacz także: Wizz Air jesienią uruchomi nowe trasy i wznowi niektóre połączenia z Polski. To idealne kierunki na urlop

- Przykro nam, że pasażerowie otrzymali błędne informacje dotyczące dokładnych warunków pogodowych, które spowodowały opóźnienie. Nasze centrum kontroli operacyjnej ręcznie rejestruje przyczynę opóźnienia w systemie, a więc było to wynikiem błędu ludzkiego. Niemniej jednak pozostaje faktem, że odszkodowanie nie jest zasadne, ponieważ opóźnienie było spowodowane pogodą. Zawsze wypłacamy odszkodowanie w terminie - brzmi oświadczenie linii easyJet.

loader

RadioZET.pl/simpleflying.com