Zamknij

Tłumy turystów z Polski na jarmarkach świątecznych w Niemczech. Nie odstraszają ich obostrzenia

06.12.2021 15:45
Jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie
fot. ODD ANDERSEN/AFP/East News

Tłumy berlińczyków i turystów, w tym bardzo wielu z Polski, odwiedzają jarmarki bożonarodzeniowe w stolicy Niemiec. Nie odstraszają ich liczne restrykcje związane z pandemią Covid-19. Ustawiają się długie przed świątecznymi stoiskami rozstawionymi w różnych częściach Berlina.

W zeszłym roku ogromnie popularne jarmarki bożonarodzeniowe w Niemczech nie odbywały się z powodu pandemii koronawirusa. W tym roku w wielu regionach tego kraju również je odwołano w związku ze szczytem czwartej fali koronawirusa. Berlin w tym roku podtrzymuje świąteczną tradycję związaną z jarmarkami, chociaż wprowadzono liczne ograniczenia. Nie odstrasza to jednak mieszkańców i turystów, którzy tłumnie uczestniczą w tym wydarzeniu.

Niemcy. Jarmarki świąteczne w reżimie 2G i 3G

Jeden z najpopularniejszych berlińskich jarmarków odbywa się na placu Gendarmenmarkt otoczonym z trzech stron imponującymi budynkami Katedry Niemieckiej, Katedry Francuskiej i Konzerthausu. W białych namiotach można kupić i wypić grzane wino, zjeść jabłka w lukrze, gofry, sękacze i strucle albo prawdopodobnie najdłuższe na świecie pieczone kiełbaski. Można też znaleźć wyroby rzemieślników oraz wielkie lukrowane pierniki w kształcie serca ze stosownymi do świątecznych okoliczności napisami. Mieszkańców i turystów przyciąga też postawiona na Gendarmenmarkt ogromna choinka.

Wybierając się na świąteczny jarmark w Berlinie, należy jednak pamiętać o pandemicznych obostrzeniach. W tym roku wstępu na Weihnachtsmarkt strzegą punkty kontroli paszportów covidowych i zaświadczeń o przechorowaniu Covid-19 - jarmark odbywa się w reżimie 2G. Przed każdym z tych punktów ustawiały się w niedzielę wieczorem kilkusetosobowe kolejki - turystów nie zniechęciła nawet godzina czekania w temperaturze oscylującej w okolicach zera.

Wiele swobodniej jest w centrum zachodniej części Berlina, na jarmarku pod kościołem Pamięci na Breitscheidplatz. Tam obowiązują przepisy 3G - odwiedzający muszą być w pełni zaszczepieni, mieć negatywny wynik testu lub wyzdrowieć po koronawirusie. Tu żadnych punktów kontroli nie ma, a policja ustawia się w kolejce po przysmaki razem ze zwiedzającymi. To właśnie na Breitscheidplatz w 2016 roku doszło do zamachu terrorystycznego. Pamięć o ofiarach wciąż jest żywa – w niedzielę na schodach pod kościołem ustawiono fotografie ofiar, paliły się znicze. 

W cieniu wieży zniszczonego w czasie II wojny światowej kościoła Kaiser-Wilhelm-Gedaechtniskirche ustawiono kilkadziesiąt straganów z grzanym winem, jedzeniem, rękodziełem. Zachwycają również świąteczne dekoracje. 

Jak podaje PAP, w tłumie gości jarmarku nawet częściej niż niemiecki słychać było w niedzielę język polski. Najwyraźniej Polaków nie odstraszyły obowiązujące nowe, surowsze zasady wjazdu do Niemiec z Polski, która została uznana za obszar wysokiego ryzyka epidemicznego. To już tradycja, że mieszkańcy województw graniczących z Niemcami przyjeżdżają do Berlina na słynne jarmarki.

"Trzeba przyznać, że co jak co, ale Niemcy potrafią stworzyć świąteczną atmosferę" –  mówi PAP rodzina, która przyjechała z Goleniowa pod Szczecinem. Bywali tu już w poprzednich latach.

Pomimo wyjątkowej, świątecznej atmosfery, władze Niemiec wciąż obawiają się kolejnej fali pandemii. W niedzielę poinformowano o 42 055 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem.

Źródło: PAP (Berenika Lemańczyk), gov.pl