Zamknij

Nowa Zelandia stopniowo otwiera granice. Turyści z Polski będą mogli podróżować tam latem

08.02.2022 11:49
Nowa Zelandia stopniowo otwiera granice. Turyści z Polski będą mogli podróżować tam latem
fot. SHUTTERSTOCK

Na początku lutego rząd Nowej Zelandii ogłosił plan stopniowego otwierania granic. Już niebawem kraj, po niemal dwóch latach zamknięcia, wpuści pierwszych turystów. Sprawdź, jak będą przebiegać poszczególne etapy luzowania obostrzeń.

Nowa Zelandia wraz z wybuchem pandemii koronawirusa wprowadziła surowe restrykcje. 19 marca 2020 rząd podjął decyzję o zamknięciu granic dla wszystkich podróżnych z wyjątkiem obywateli nowozelandzkich i stałych rezydentów. Pod koniec ubiegłego roku pojawiły się pierwsze zapowiedzi otwarcia kraju dla turystów. Wówczas jednak wiele szczegółów nie było znanych. Dopiero teraz, po niemal dwóch latach zamknięcia, władze ogłosiły dokładny plan otwarcia granic i poinformowały, że pierwsi podróżni będą mogli przyjechać do Nowej Zelandii już niebawem.

Nowa Zelandia stopniowo otwiera granice. Kiedy wpuści turystów z Polski?

Zgodnie z zapowiedziami rządu, od 27 lutego zaszczepieni Nowozelandczycy przebywający w Australii będą mogli powrócić do domu, bez konieczności odbywania kwarantanny w jednym ze specjalnych ośrodków państwowych. Dwa tygodnie później ta sama zasada obejmie Nowozelandczyków przebywających w innych częściach świata. 

Z kolei od 13 marca do kraju będą mogli przyjeżdżać indywidualni turyści podróżujący z plecakami oraz wykwalifikowani pracownicy. Nieco później, bo 12 kwietnia, Nowa Zelandia otworzy granice dla 5 tys. zagranicznych studentów.

W lipcu kraj wpuści turystów z Australii oraz innych państw bezwizowych. Warto podkreślić, że w tej grupie jest również Polska. Przypomnijmy, że obywatele RP przyjeżdżający do Nowej Zelandii na okres nie dłuższy niż 3 miesiące korzystają z ruchu bezwizowego. Podróżni z reszty świata natomiast będą mogli odwiedzić ten wyjątkowy kraj dopiero w październiku.

Wszyscy turyści zobowiązani będą do poddania się 10-dniowej izolacji. Kwarantannę będą mogli odbyć jednak w domu, a nie jak do tej pory w hotelu.

Premier Jacinda Ardern skomentowała, że otwarcie granic w zaplanowany sposób pozwoli m.in. na sprowadzenie najpotrzebniejszych pracowników. Taki system, pomoże także w zarządzaniu służbą zdrowia, która powinna poradzić sobie z oczekiwanym, niedrastycznym wzrostem przypadków zakażeń COVID-19.

Rządowy plan stopniowego otwierania granic jest jednak krytykowany przez organizacje turystyczne. Według nich obowiązek poddania się kwarantannie skutecznie zniechęci turystów do przyjazdu.

Od początku pandemii w liczącej pięć milionów ludzi Nowej Zelandii odnotowano około 17 tysięcy zakażeń koronawirusem. Z powodu zachorowania na COVID-19 zmarły 53 osoby.

Zobacz także: Australia na początku pandemii zamknęła swoje granice. Po 2 latach przerwy w końcu wpuści turystów

Najpiękniejsze miejca na świecie
5 Zobacz galerię
fot. Shutterstock

RadioZET.pl/PAP/gov.pl/rp.pl