Zamknij

Odwrócone błyskawice. Tajemnicze zjawisko widziane z kosmosu

25.01.2021 16:25
Błyskawice nad chmurami
fot. Shutterstock/ zdj. ilustracyjne

Błękitne błyskawice bijące w niebo, wysoko nad chmurami – to zaskakujące zjawisko zostało sfilmowane ze statku kosmicznego NASA. Niezwykłe nagranie zostało opublikowane w sieci i bardzo szybko obiegło internet. 

Dzięki kamerom zainstalowanym w 2018 roku na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej udało się po raz pierwszy sfilmować narodziny i przebieg jednego z „niebieskich strumieni” (ang. blue jet). To swoiste wyładowania w postaci piorunów, które biegną w górę, a nie w kierunku Ziemi. 

Błękitne pioruny bijące w niebo

Błękitne pioruny można zazwyczaj dostrzec na wysokości od 15 do 18 km. Ich niezwykłość polega na tym, że te jasne błyski światła, trwające zaledwie kilkaset milisekund, są błyskawicami biegnącymi w górę – z czubka chmur aż do stratosfery.

Ze względu na obszar występowania zjawisko to bardzo trudno zaobserwować. Nie jest to jednak niemożliwe. W 2018 roku Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) zainstalowała na zewnątrz swojego modułu na stacji orbitalnej (na wysokości 400 km nad Ziemią) zespół przyrządów do badania zjawisk elektrycznych w górnej atmosferze. Dzięki tym nowoczesnym rozwiązaniom udało się uchwycić na nagraniu niezwykłe zjawisko, które powstało w pobliżu wyspy Naru, w czasie burzy nad Oceanem Spokojnym.

W jaki sposób powstają niebieskie strumienie? Jak można błędnie przypuszczać, pioruny te nie tyle rozładowują napięcie między Ziemią i atmosferą, ile je podtrzymują. Burze (szczególnie te w tropikach) stale dostarczają ładunek elektryczny na powierzchnię Ziemi, co sprawia, że nasza planeta jest ujemnie naładowana. Zjawisko "blue jet" powstaje w momencie, gdy dodatnio naładowany szczyt chmury napotyka warstwę ujemnego ładunku u podstawy chmury. Gdy napięcie między chmurą a Ziemią osiąga wartość krytyczną, wówczas dochodzi do pojawienia się przebicia elektrycznego i wyładowania. Właśnie w ten sposób tworzą się błyskawice i pioruny. 

Naukowcy są przekonani, że dzięki nagraniom z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej będą w stanie zrozumieć, w jaki sposób błyskawice są inicjowane w chmurach i jak wpływają na stężenie gazów cieplarnianych w naszej atmosferze.

Chociaż błękitne pioruny zostały po raz pierwszy zauważone 26 lutego 2019 r., eksperci dopiero niedawno opublikowali wyniki swoich obserwacji na łamach czasopisma "Nature".

Źródło: Gazeta Wyborcza, wp.pl