Zamknij

Para z Australii robiła sobie selfie i nagle zmiotła ich fala. Nagranie tego incydentu trafiło do sieci

13.07.2022 14:56

Kobieta i mężczyzna robili sobie zdjęcia na Nobbys Breakwall w Newcastle, w Australii, kiedy zalała ich ogromna fala. Para zgubiła telefony, a do tego poważnie się poobijała. Oboje trafili do szpitala z podejrzeniem złamań. Zobaczcie, jak wyglądał ten wypadek i jak skończyła się ta historia.

Turyści na Nobbys Breakwall
fot. Shutterstock

Ta dwójka z pewnością zapamięta swoją ostatnią wizytę i spacer po Nobbys Breakwall na dłużej. Para wybrała się bowiem na popularną ścieżkę wchodzącą w głąb wody w Australii i postanowiła zrobić sobie na jej końcu zdjęcia. Niestety nie przewidzieli oni, że w tym czasie pojawi się tu ogromna fala, która ich zaleje.

Masa wody przykryła tych dwoje akurat w momencie, kiedy robili sobie oni selfie na tle oceanu. Do sieci trafiło wideo, które ukazuje, jak wyglądał ten wypadek. Sprawdźcie, co się stało.

Para z Australii robiła sobie selfie i nagle zmiotła ich fala. Nagranie tego incydentu trafiło do sieci

Para z Australii spacerowała sobie w spokoju popularną drogą Nobbys Breakwall w Newcastle w Australii, kiedy nagle padła ofiarą wypadku. Kobieta i mężczyzna robili sobie zdjęcia i nagle... przykryła ich fala. Masa wody zmiotła dwoje ludzi. Incydent ten został nagrany.

Bohaterowie tego zdarzenia mieli dużo szczęścia po tym, jak pochłonęła ich gigantyczna fala. Ratownicy przestrzegają bowiem przed panującymi tutaj niebezpiecznymi warunkami. Mężczyzna i kobieta trafili do szpitala z podejrzeniami złamań, ale ich życiu nic nie zagraża.

Spacerowicze podziwiali ogromne fale o wysokości nawet 4 m i cieszyli się taką nieokiełznaną pogodą. Chwilę później jednak - akurat jak robili selfie - jedna z takich fal dopadła także ich. Moment ten uchwycono kamerą.

Nagle zdałem sobie sprawę, że zniknęli. Po chwili zaczęli wdrapywać się na skały. Po masywnej fali przyszły kolejne, które ich przykrywały - powiedział świadek zdarzenia w rozmowie z NBN News.

Wygląda na to, że para ta miała naprawdę dużo szczęścia.

Mogło być o wiele gorzej. Mogli wylądować w oceanie. Stracili telefony. Mężczyzna w wieku 40 lat i kobieta w wieku 30 lat cudem dotarli na brzeg, gdzie zostali opatrzeni przez ratowników medycznych, zanim zostali zabrani do szpitala z licznymi obrażeniami, w tym z podejrzeniem złamań. Sanitariusze powiedzieli, że para ma szczęście, że żyje - powiedział inspektor pogotowia ratunkowego NSW Jake Broughton-Rouse.

Ratownik dodał, że jest to dobre przypomnienie dla innych, aby zachowywali czujność i bezpieczeństwo nad wodą. Zwłaszcza gdy panują tu takie warunki.

Źródło: Daily Mail/Twitter

loader