Zamknij

Pasażer ukrył się w nadkolu samolotu i podróżował tak przez 8 godzin. "To cud, że żyje"

24.01.2022 10:59
Samolot
fot. Shutterstock/ Zdj. ilustracyjne

Pochodzący z Kenii "pasażer na gapę" przeleciał kilka tysięcy kilometrów ukryty w nadkolu samolotu. Po wylądowaniu na holenderskim lotnisku Schiphol mężczyzna został zatrzymany przez żandarmerię wojskową (Koninklijke Marechaussee), a następnie przewieziony do szpitala.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w niedzielę rano (23 stycznia). Samolot transportowy lecący z RPA (lotniska w Johannesburgu) miał międzylądowanie w Kenii. Prawdopodobnie to tam Kenijczyk ukrył się w nadkolu przedniego koła Boeinga 747 i w ten sposób podróżował do Holandii – informuje BBC.

Przyleciał do Amsterdamu ukryty w nadkolu samolotu

Po wylądowaniu na lotnisku Schiphol w Amsterdamie "pasażer na gapę" został zatrzymany przez holenderską żandarmerię wojskową. Następnie mężczyznę przewieziono do szpitala. Jak przekazały lokalne media, stan zdrowia Kenijczyka był dobry mimo tego, że spędził w nadkolu maszyny co najmniej 8 godzin.

"To cud, że mężczyzna wciąż żyje" – powiedziała rzeczniczka żandarmerii, Joanna Helmonds.

Jak wyjaśniono, bardzo rzadko zdarza się, aby pasażerowie na gapę (ukryci np. w podwoziu samolotu) przeżyli podróż w takich warunkach – wszystko ze względu na bardzo niskie temperatury oraz niski poziom tlenu na dużych wysokościach.

Kolejny przypadek "pasażera na gapę" w Holandii

To nie pierwszy tego typu przypadek. W minionym roku 16-letni pasażer, Kenijczyk, przeleciał kilkaset kilometrów przyczepiony do podwozia samolotu. Po wylądowaniu maszyny lecącej z Londynu do Holandii wycieńczonego pasażera znalazła obsługa lotniska. Nastolatek został zabrany do szpitala z powodu silnego wychłodzenia organizmu, ale ogólnie jego stan był oceniany jako dobry. 

Rzecznik holenderskiego lotniska przyznała wówczas, że 16-latek o mało nie udusił się z braku tlenu i temperatury przekraczającej minus 30 stopni Celsjusza. Miał szczęście, że maszyna leciała na wysokości 6 tys. metrów, a nie 10 tys. metrów – taki pułap osiągają samoloty pasażerskie i odczuwalna temperatura jest jeszcze niższa.

Źródło: BBC, PAP (Andrzej Pawluszek)