Zamknij

Pijana kobieta zaatakowała personel samolotu. Ciągnęła stewardesę za włosy, trzeba było ją związać

03.12.2021 15:24
Samolot
fot. Shutterstock

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na pokładzie samolotu linii Spirit Airlines, który leciał z miasta Fort Lauderdale na Florydzie do Nashville. Pijana kobieta zaczęła się zachowywać agresywnie i zaatakowała członków załogi. Prośby o uspokojenie nie działały, dlatego też zdecydowano się ją skrępować, aby nie zagrażała innym.

Samolot uważany jest za najbezpieczniejszy środek transportu, ale także podczas podróży taką maszyną może dojść do nieprzewidzianych i stresujących sytuacji. Czasami już niewielkie turbulencje potrafią przyprawić człowieka o szybsze bicie serca, a w innych sytuacjach nerwowość pojawia się, kiedy współpasażer zaczyna zachowywać się dziwnie.

Tak było w przypadku lotu z Fort Lauderdale do Nashville, który odbył się w ostatnich dniach. Na pokładzie bowiem znajdowała się kobieta, która w pewnym momencie zaczęła zachowywać się bardzo agresywnie. Fizycznie zaatakowała ona członków personelu pokładowego - jednego uderzyła, a stewardesę pociągnęła za włosy. Nie skończyło się to dla niej dobrze, gdyż najpierw została związana, aby nie zagrażać innym, a następnie oddano ją w ręce policji.

Pijana kobieta zaatakowała personel samolotu. Ciągnęła stewardesę za włosy, trzeba było ją związać

Podczas podróży samolotu z miasta na Florydzie do Nashville miała miejsce nietypowa sytuacja. Jedna z pasażerek zaatakowała członków personelu pokładowego. Kobieta była bardzo agresywna - jedną osobę uderzyła, a drugą pociągnęła za włosy.

Choć załoga próbowała ją uspokoić, nie przynosiło to skutku. Dlatego też postanowiono ją skrępować, aby nie zagrażała innym. Jak podaje portal Onet, pasażerka mogła być pijana. Kiedy samolot bezpiecznie wylądował, zajęli się nią funkcjonariusze, którzy także mieli problemy z wyprowadzeniem jej z pokładu.

42-latka miała krzyczeć na zmianę: "Zastrzel mnie" i "Nie zrobiłam nic złego". Media podają, że bełkotała, a do tego miała mocno przekrwione oczy. W dodatku sama miała przyznać się policji, że za dużo wypiła.

Nie wiadomo, jak zakończyła się ta historia, a rzecznika linii Spirit Airlines, w której samolocie doszło do incydentu, nie chciała zdradzać szczegółów.

Nie tolerujemy agresywnego zachowania żadnego rodzaju, a ten pasażer nie jest już mile widziany na żadnym z naszych lotów - czytamy w wypowiedzi Nicole Aguiar przytoczonej przez Onet.

Spotkaliście się kiedyś z czymś podobnym?

Źródło: Onet Podróże