Zamknij

Koniec tanich lotów? Ryanair ostrzega: "Bilety są za tanie, ceny będą rosły przynajmniej przez 5 lat"

05.07.2022 11:02
Michael O'Leary, Ryanair
fot. Isopix/East News

Prezes linii lotniczych Ryanair, Michael O'Leary, ostrzega, że ceny biletów lotniczych będą rosły przynajmniej przez następnych 5 lat. Tłumaczy, że latanie stało się "zbyt tanie", aby przynosić zyski. Winne takiego stanu rzeczy są rosnące ceny paliwa, inflacja i nowe podatki lotnicze. Czy to koniec ery tanich podróży samolotem? 

Ostrzeżenie prezesa Ryanaira zbiega się w czasie wraz ze wzrostem cen biletów w Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Amerykanie wyliczyli, że tylko w kwietniu tego roku bilety lotnicze w skali globalnej podrożały o 18 proc. To największy wzrost w skali roku od niemal 60 lat. Linie lotnicze, które jeszcze do niedawna robiły wszystko, by zachęcić pasażerów do latania, wracają do gospodarki regulowanej cenami. 

O'Leary: Bilety są za tanie. Ceny będą rosły przez 5 lat

Obecna sytuacja związana z inflacją, cenami ropy i opłatami środowiskowymi, a wcześniej także spadki wywołane pandemią sprawiają, że branża lotnicza stoi w obliczu ogromnego wyzwania finansowego. To może mocno wpłynąć na ceny biletów. 

– Zrobiło się zbyt tanio. Za każdym razem, gdy lecę do Stansted, zauważam ten absurd. Podróż pociągiem do centrum Londynu jest droższa niż cena biletu lotniczego – powiedział Michael O’Leary w wywiadzie dla "Financial Times".

Szef Ryanaira przyznał, iż połączenie wysokich cen ropy i podatków lotniczych spowoduje wzrost średniej ceny biletu.

– To było moje dzieło (uczynienie podróży lotniczych tanimi). Zarobiłem na tym mnóstwo pieniędzy. Ale w tej chwili już nie wierzę, że cena na poziomie 40 euro jest do utrzymania. Jest zbyt niska – podkreślił O'Leary.

Dodał, że jego zdaniem loty samolotem nadal będą przystępne cenowo, tyle że za 50 czy 60 euro.

Prezes taniej linii za trudną sytuację obwinia też brexit. Jego zdaniem utrudnia to rekrutację pracowników z Unii Europejskiej, co z kolei ma wpływ na braki kadrowe i choas. 

Ryanair. Strajki załóg pokładowych 

W ostatnich tygodniach Ryanair musi zmagać się nie tylko ze wzrostami cen za paliwo, ale też ze strajkami swoich pracowników. Hiszpański personel pokładowy zapowiedział w ostatnich dniach przedłużenie akcji protestacyjnych o kolejne 12 dni. 

Załoga Ryanaira będzie strajkowała w dniach 12-15 lipca, 18-21 lipca i 25-28 lipca na dziesięciu hiszpańskich lotniskach.

Jako jedną z ich przyczyn zakłóceń i strajków podaje się liczne zwolnienia w branży podczas pandemii Covid-19. Teraz gdy ruch lotniczy wraca do poziomu sprzed pandemii, odczuwany jest niedobór pracowników, którzy domagają się również podwyżek w związku z inflacją i wcześniejszymi obniżkami płac podczas pandemii.

Źródło: Daily Mail/Rp.pl/Fly4free