Zamknij

Samolot pasażerski tuż po starcie dwie godziny krążył nad Anglią. Miał za dużo paliwa

04.08.2022 10:50
Vueling samolot
fot. Shutterstock

Pasażerowie samolotu linii Vueling musieli spędzić dodatkowe dwie godziny na pokładzie, krążąc na niskiej wysokości nad południowym wybrzeżem Anglii. Okazało się, że maszyna miała zbyt dużo paliwa i musiała wrócić na lotnisko.

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę (31 lipca) podczas rejsu linii lotniczej Vueling z Londynu do Rzymu. Samolot taniego hiszpańskiego przewoźnika wyleciał z lotniska Gatwick około godziny 21.32. Niedługo po rozpoczęciu lotu okazało się, że maszyna musi wrócić do portu w Wielkiej Brytanii. Wszystko dlatego, że wystartowała ze zbyt dużą ilością paliwa.

Vueling. Samolot pasażerski dwie godziny krążył na niskiej wysokości

Jak informuje "Independent", Airbus A320 należący do linii Vueling wystartował z lotniska w Londynie o godzinie 21.32 i zgodnie z rozkładem miał dolecieć do stolicy Włoch około godziny 1 w nocy czasu lokalnego. Zamiast tego samolot hiszpańskiej linii z około 170 pasażerami na pokładzie wylądował ponownie na Gatwick dwie godziny po starcie, około godziny 23.33. 

Dane z Flightradar24 pokazują, że samolot – zamiast kierować się w stronę Rymu – latał na niskiej wysokości wokół południowego wybrzeża Anglii. Jego wysokość wahała się od 1,8 do 2,4 kilometra. 

Informacja ta została potwierdzona na Twitterze przez portal Flight Emergency. „Lot Vueling VY6227 spala teraz paliwo tuż przy południowym wybrzeżu. Dziwne, najwyraźniej wrócił do Gatwick z powodu zbyt dużej ilości paliwa na pokładzie” – napisano.

W sieci pojawiły się też wpisy pasażerów obecnych na pokładzie tego feralnego lotu. „Po pięciu minutach od startu pilot odkrył, że w samolocie jest za dużo paliwa, więc nie mógł (z powodu wagi) wspiąć się wysoko. Teraz są z powrotem w Gatwick i usuwają niepotrzebne paliwo” – napisał Francesco Ricci na Twitterze.

FlightRadar24 udostępnił też zdjęcia trasy lotu o numerze VY6227. Widać wyraźnie, że samolot krążył w jednym miejscu, zanim wrócił na lotnisko.

Władze linii lotniczych Vueling na razie nie skomentowały całej sprawy. Nie wiadomo też, o której godzinie pasażerowie mogli kontynuować swoją podróż do Rzymu. 

Źródło: Independent.co.uk, Wprost