Zamknij

Silne trzęsienie ziemi niedaleko wysp Tonga. To właśnie tutaj wcześniej doszło do ogromnej erupcji wulkanu

28.01.2022 12:52
Wyspy Tonga
fot. Shutterstock

Kilka dni po wybuchu wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai w pobliżu wysp Tonga miało miejsce trzęsienie ziemi. Zjawisko o skali 6,2 w skali Richtera nawiedziło region dotknięty wcześniej erupcją i tsunami.

15 stycznia doszło do silnej eksplozji wulkanu Hunga Tonga-Ha'apai leżącego na jednej z wysp wchodzących w skład państwa Tonga. Wybuch był tak intensywny, że krater stożka się zawalił, a w dodatku powstała fala tsunami, która okrążyła niemal cały świat. Chmura dymu wyemitowana przez wulkan miała wielkość ponad połowy Niemiec.

Zaledwie kilka dni po tym zdarzeniu, dokładnie w czwartek 27 stycznia w tych okolicach miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,2. Specjaliści uspokajają jednak, że na razie nie ma ryzyka utworzenia się kolejnej fali tsunami.

Silne trzęsienie ziemi niedaleko wysp Tonga. To właśnie tutaj wcześniej doszło do ogromnej erupcji wulkanu

Niedaleko wysp Tonga, których mieszkańcy dopiero dochodzą do siebie po wybuchu wulkanu, doszło do trzęsienia ziemi. Zjawisko o sile 6,2 w skali Richtera zarejestrowano ok. godz. 19.40 w czwartek 27 stycznia.

Według danych United States Geological Survey (USGS) epicentrum trzęsienia znajdowało się około 219 kilometrów na północny zachód od wyspy Pangai i do tego na głębokości 14,5 km. Na szczęście nie pojawiły się żadne alarmy dotyczące możliwości pojawienia się kolejnego tsunami.

Przypominamy, że niecałe 2 tygodnie temu - dokładnie 15 stycznia - w Tonga miała miejsca potężna erupcja wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai. Wybuch wygenerował ogromną chmurę dymu, a do tego tsunami, które okrążyło niemal cały świat - zarejestrowano je m.in. w Peru czy w Japonii. W wyniku tych zjawisk został też uszkodzony światłowód zapewniający państwu na Pacyfiku połączenie ze światem zewnętrznym. Wciąż trwają prace nad jego naprawą.

Huk dźwiękowy, jaki towarzyszył eksplozji, miał być słyszany nawet na Alasce. I choć od tamtej pory wulkan Hunga Tonga, który częściowo się zapadł, pozostaje "uśpiony", mieszkańcy pracują nad przywróceniem tego rejonu do stanu używalności. Wyspy pokryte są grubą warstwą popiołu, która uniemożliwiała samolotom niosącym pomoc lądowanie na tutejszym pasie startowym. Na szczęście problem ten został już rozwiązany.

Źródło: Al Jazeera