Zamknij

Tanie bilety lotnicze znikną z powodu pandemii? Prezes Ryanair Sun rozwiewa wątpliwości

02.07.2021 11:22

Jeżeli chodzi o linię Ryanair, w najbliższym czasie ceny utrzymają się na niskim poziomie – zapewnił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Michał Kaczmarzyk, prezes Ryanair Sun. Podkreślił, że „czasy tanich biletów jeszcze nie minęły”.

Samolot
fot. Shutterstock

W dobie pandemii podróże samolotem zostały bardzo mocno ograniczone. Linie lotnicze odnotowują gigantyczne straty, choć liczą na odbicie w tegorocznym sezonie letnim. Szef Ryanaira Micheal O'Leary przekonywał, że bilety irlandzkiego przewoźnika są tanie, bo trzeba zachęcić ludzi do latania. Ale nie można pominąć faktu bardzo szybko rosnących cen paliwa. 

Michał Kaczmarzyk, prezes Ryanair Sun w rozmowie z „RP” został zapytany o to, czy pasażerowie powinni przyzwyczajać się do myśli o tym, że niedługo tanie bilety lotnicze... nie będą już takie tanie. 

Ryanair. "Czasy tanich biletów nie minęły"

Prezes Ryanair Sun przyznał, że rzeczywiście ceny paliw kształtują ceny biletów. Jeśli więc będą one rosły, to wcześniej czy później przeniesie się to na koszty operowania i bilety lotnicze podrożeją.

– Ale jak wiemy, nie tylko paliwo ma wpływ na cenę biletów. Reszta kosztów w dużej mierze jest pod kontrolą przewoźników, więc jeżeli chodzi o Ryanaira, w najbliższym czasie ceny utrzymają się na niskim poziomie. I na pewno nie zmienimy naszego modelu oferowania, który gwarantuje najniższe ceny dla pasażerów. Więc z całą odpowiedzialnością mogę obiecać: czasy tanich biletów jeszcze nie minęły – podkreślił Michał Kaczmarzyk.

Skarga Ryanaira za pomoc dla tradycyjnych linii

W rozmowie poruszono również temat protestu Ryanaira przeciwko pomocy dla linii lotniczych w dobie pandemii. Irlandzki przewoźnik złożył kilkanaście pozwów do Komisji Europejskiej za zezwolenie na pomoc finansową dla poszczególnych linii. W dwóch przypadkach KE przyznała rację skarżącemu.

Michał Kaczmarzyk przyznał, że Ryanair bardzo krytycznie podchodzi do każdej pomocy. Dodał, że chociaż KE wzięła pod uwagę stanowisko irlandzkiego przewoźnika, nie ma jeszcze pewności, czy nakaże liniom lotniczym zwrot pakietu ratunkowego. 

– Cieszy nas to, że wzięto pod uwagę dużo argumentów wskazanych przez Ryanaira. Ale co Komisja Europejska z tym zrobi? Czekamy – powiedział szef Ryanair Sun.

Kaczmarzyk przyznał, że ich linia przyjęła pomoc od Wielkiej Brytanii, ale skala tej pomocy była nieporównywalna z tą, jakiej wiele państw udzieliło swoim narodowym przewoźnikom. Wyjaśnił, że w Wielkiej Brytanii program pomocy był skierowany do wszystkich. "Nikt nie szufladkował przewoźników, który jest tradycyjny, a który niskokosztowy". Dodał, że w innych państwach poszła pomoc indywidualna. Tam nie postrzegano branży jako całości, tylko wybrano jeden czy dwa podmioty z całego sektora. 

– Nam chodzi o to, żeby wskazać, że takie przekazywanie miliardów jedynie wąskiej grupie firm jest drogą donikąd – podsumował prezes Ryanair Sun. 

loader

Źródło: Rzeczpospolita