Zamknij

Ratownicy szukali w Tatrach poszkodowanego turysty. Napisał im SMS: "Śpię, nie dzwonić"

05.01.2022 12:07
Tatry. Ratownicy szukali poszkodowanego turysty. Napisał im SMS: "Śpię, nie dzwonić"
fot. SHUTTERSTOCK

W noworoczną noc tatrzańscy ratownicy na prośbę policji rozpoczęli poszukiwania poszkodowanego turysty w górach. Mężczyzna zgłaszał silne duszności i problemy z oddychaniem. Akcja nie przyniosła rezultatów. Dopiero na drugi dzień toprowcy otrzymali od niego wiadomość, żeby mu nie przeszkadzać, bo śpi.

Ostatni tydzień grudnia 2021 roku był bardzo pracowity dla ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR). Prowadzili oni interwencję za interwencją. Zostali wezwani m.in. do turysty, który podczas zejścia z Kasprowego Wierchu doznał bolesnego urazu kolana. Prowadzili także poszukiwania zaginionego w noworoczną noc mężczyzny.

Zobacz także:  Lód na Morskim Oku topnieje. TPN ostrzega przed wchodzeniem na taflę jeziora

Tatry. Ratownicy szukali poszkodowanego turysty. Napisał im SMS: "Śpię, nie dzwonić"

Jak relacjonują ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) w swojej kronice, w nocy z soboty na niedzielę z 1 na 2 stycznia 2022 roku tuż po godzinie 2:30 do centrali toprowców w Zakopanem dotarło zgłoszenie od policji o poszkodowanym turyście górskim. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112 i powiedział, że ma silne duszności i problemy z oddychaniem. 

Zgładzający nie podał swojej lokalizacji. Dane GPS wskazywały jednak, że znajduje się w rejonie Kalatówek-Regli. Teren ten został sprawdzony przez patrol policji, jednak poszukiwania nie przyniosły rezultatów.

"Sprawdzono też schronisko na Hali Kondratowej. Na centralę TOPR ściągnięto ratowników: operatora drona i urządzenia do poszukiwań telefonów. Na poszukiwania wyruszyli też ratownicy, sprawdzając rejon Kuźnic, Kalatówek, Doliny Ku Dziurze, Strążyskiej i Sarniej Skały. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu" - czytamy w kronice TOPR.

Dopiero 2 stycznia po godzinie 8:30 do służb ratowniczych dotarł SMS od mężczyzny o treści: "Śpię, nie dzwonić". Wówczas odwołano ratowników z poszukiwań.

Zobacz także:  Białystok ma nową atrakcję turystyczną. W mieście można spotkać figurki misiów

"Niestety w Tatrach dość często dochodzi do zaginięć osób, ale często okazuje się, że ktoś nie powiadomił bliskich o swoich planach turystycznych i potem wynikają różne nieporozumienia. Każde zgłoszenie jednak jest traktowane poważnie i sprawdzane. Akcje w górach są traktowane na równi z akcjami ratunkowymi w innych rejonach i są bezpłatne" - powiedział PAP rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek.

RadioZET.pl/topr.pl/PAP(Szymon Bafia)