Zamknij

Ten kraj wprowadza najwyższy podatek turystyczny na świecie. Trzeba zapłacić niemal 1000 zł dziennie

28.07.2022 15:48

Bhutan, azjatycki kraj położony we wschodnich Himalajach, został zamknięty dla odwiedzających jeszcze na początku pandemii w 2020 roku. Po ponad dwóch latach restrykcji władze tego niewielkiego państwa podjęły decyzję o ponownych otwarciu swoich granic. I chociaż surowe przepisy wjazdowe zostaną zniesione, podróżujący muszą  przygotować się na inne ograniczenia – nowy, bardzo wysoki podatek turystyczny. 

Bhutan
fot. Shutterstock

Bhutan to niewielki, a zarazem niezwykły kraj w Azji Południowej. W 30 procentach powierzchnię tego państwa zajmują parki narodowe i rezerwaty. Z uwagi na piękne krajobrazy i naturalne bogactwa kierunek ten od lat cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród turystów, chociaż władze starają się skutecznie odpierać ich napór. Wszystko dlatego, że Bhutan przyjęło strategię zrównoważonego rozwoju. Postęp i zmiany w branży turystycznej muszą więc odbywać się bez strat dla przyrody czy lokalnej kultury. 

Władze kraju, po ponad dwóch latach zamknięcia z powodu pandemii, w końcu otwierają granice. Poluzowanie restrykcji wiąże się jednak z wprowadzeniem bardzo wysokiego podatku turystycznego, który może wiele osób zniechęcić. 

Bhutan z nowym podatkiem turystycznym. Ponad 900 zł dziennie

Jak podaje CNN Travel, pierwsi turyści będą mogli zaplanować podróż do Bhutan już od 23 września. Wyjazd będzie się jednak wiązał z jeszcze wyższymi kosztami.

Rząd zdecydował, że podatek turystyczny po ponownym otwarciu będzie wynosił 200 dolarów dziennie od osoby, czyli równowartość 940 złotych. To oznacza, że planując pobyt w Bhutanie przez tydzień, trzeba dodatkowo dopłacić 1400 dolarów (ponad 6,5 tys. złotych)

To ogromny wzrost w porównaniu do dotychczasowej stawki, która przed wybuchem pandemii wynosiła 65 dolarów dziennie, czyli nieco ponad 300 złotych. W efekcie będzie to prawdopodobnie najwyższy podatek turystyczny w historii.

ZOBACZ TAKŻE: Stan wyjątkowy na popularnej turystycznie wyspie. MSZ wydało ostrzeżenie dla Polaków

Skąd aż tak wysoka opłata dla turystów? Minister spraw zagranicznych Bhutanu i przewodniczący rady turystycznej, dr Tandi Dorji, podkreślił, że ta decyzja ma związek z ekologią.

– COVID-19 pozwolił nam zresetować się, przemyśleć, jak sektor turystyczny może być najlepiej zorganizowany i obsługiwany, aby nie tylko przynosił korzyści ekonomiczne Bhutanowi, ale także społeczne, przy jednoczesnym utrzymaniu niskiego śladu węglowego – poinformował dr Tandi Dorji.

Ogłoszone przez rząd zmiany mocno zaniepokoiły przewodników i organizatorów wycieczek po Bhutanie. Przyznają oni, że turyści często wybierają 3-4 tygodniowe programy, więc taka zmiana solidnie uderzy ich po kieszeni.

Według Rady Turystyki Bhutanu w 2019 roku, czyli tuż przed wybuchem pandemii, ten azjatycki kraj odwiedziło 315 599 turystów, którzy zostawili w tym kraju 225 mln dolarów.

Źródło: CNN Travel, Fly4free, Wprost

loader