Zamknij

Toksyczne algi w zatoce u wybrzeży USA. Giną ryby, mieszkańcy nie chcą zbliżać się do wody

01.09.2022 09:31

W ostatnich dniach w Zatoce San Francisco rozkwitają toksyczne algi. Ich pojawienie się ma tragiczne skutki - giną ryby, a mieszkańcy boją się zbliżać do wody. Naukowcy nie mają wątpliwości - to największy zakwit tego typu glonów od ponad 10 lat.

Zatoka w San Francisco
fot. JUSTIN SULLIVAN/Getty AFP/East News

Już pod koniec lipca w popularnej zatoce zaobserwowano pojawienie się niebezpiecznych alg. Woda zmieniła wówczas kolor na brunatny. W sierpniu jednak zakwit glonów zaczął postępować i obecnie naukowcy biją na alarm, że proces ten jest największy od ponad 10 lat.

Toksyczne glony z gatunku Heterosigma akashiwo doprowadziły do śmierci wielu ryb, a okoliczni mieszkańcy są zaniepokojeni sytuacją do tego stopnia, że boją się zbliżać do wody. Zobaczcie, jak to wygląda w rzeczywistości.

Toksyczne glony w Zatoce San Francisco. Giną ryby, mieszkańcy nie chcą zbliżać się do wody

W Zatoce San Francisco kwitną toksyczne algi. Zjawisko to doprowadziło w ostatnim czasie do śmierci wielu ryb i niewielkich stworzeń żyjących w wodzie lub w jej okolicach. Do sieci trafiły zdjęcia, które ukazują martwe osobniki unoszące się na powierzchni.

Zakwit alg z gatunku Heterosigma akashiwo rozpoczął się w lipcu i dotarł aż na północ do Zatoki San Pablo, która znajduje się ok. 32 km od San Francisco. Woda stała się brunatna i mętna, i niestety niewystarczająco dobra do życia dla wielu zwierząt.

Ten zakwit trwa od ponad miesiąca i obejmuje Zatokę San Francisco - zakres i czas trwania procesu są bezprecedensowe - powiedział w rozmowie z Reuters Jon Rosenfield, starszy naukowiec z organizacji San Francisco Baykeeper.

Rzecznik wydziału robót publicznych w mieście Oakland, położonym po drugiej stronie zatoki od San Francisco, powiedział, że władze robią, co mogą, aby uporać się z wymieraniem ryb i zakwitem glonów, ale nie wiedzą, jaka jest przyczyna tego zjawiska.

To jakby mój drugi dom i nigdy czegoś takiego nie widziałam. To szalone, ile tu jest martwych ryb wszelkich rozmiarów - mówi 27-letnia mieszkanka Oakland, Sara Moss, która często odwiedza tutejsze wody.

Zobacz także: Plaga "żółtych szalonych mrówek" w Australii. Plują kwasem, są niebezpieczne dla ludzi

Mieszkańcy są zaniepokojeni tą sytuacją. Gnijące ryby wydzielają nieprzyjemny zapach, a wciąż nie wiadomo, dlaczego zakwit alg jest tak intensywny. Według ekologów wśród martwych ryb, które pojawiły się wzdłuż linii brzegowej jednego z tutejszych jezior, znalazły się ateryny, okonie, a także... nietoperze.

Nigdy wcześniej nie widziałem takiej ilości ryb martwych od czerwonego przypływu - powiedział James Robinson, dyrektor wykonawczy Lake Merritt Institute, organizacji, która organizuje dobrowolne sprzątanie śmieci wokół jeziora.

W poniedziałek rano Robinson wyruszył w drogę wokół linii brzegowej jeziora, aby udokumentować martwe ryby po otrzymaniu przez weekend wielu e-maili od zaniepokojonych mieszkańców.

Pachnie okropnie. To jest masakra - mówi Simineł Yahaghi, który mieszka w pobliżu jeziora i codziennie tędy spaceruje.

Kobieta zdradziła, że pierwszy raz od 19 lat - tyle mieszka nad jeziorem - zbiornik cuchnie zgniłymi rybami. A przecież zakwit glonów zdarzał się już wcześniej. Badacze zaznaczają, że czerwone przypływy w jeziorze Merritt nie są rzadkością, ale czas trwania obecnego - ponad miesiąc - to zdecydowany precedens.

Według Kalifornijskiego Departamentu Zdrowia Publicznego czerwone przypływy zwykle występują wczesną wiosną od lutego do marca oraz późnym latem, w sierpniu i wrześniu.

Ta sytuacja może mieć wpływ na łańcuch pokarmowy zwierząt. Wiele ptaków i innych ryb żyjących w jeziorze żywi się materiałem organicznym i innymi zwierzętami, które je zamieszkują - mówią naukowcy.

Władze, a także badacze wciąż próbują dojść do tego, jaką toksynę uwalniają algi, a także, co dokładnie doprowadziło do obecnej sytuacji. Dokumentują gatunki, a także liczbę zwierząt, które wyginęły w wyniku procesu. Jedno jest pewne - do dramatycznego stanu wody Zatoki San Francisco przyczyniają się zmiany klimatu - brak opadów deszczu, wieloletnia susza, a także krótka i stosunkowo ciepła zima.

Źródło: Reuters/San Francisco Chronicle

loader