Zamknij

Turyści utknęli na Gerlachu i spędzili tam noc. Trafili do szpitala

19.09.2022 11:45
Gerlach
fot. Shutterstock

W weekend na najwyższym szczycie Tatr doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Czescy turyści utknęli na Gerlachu na noc. Z pomocą ruszyli słowaccy i polscy ratownicy, którzy sprowadzili ich z wierzchołka. Wspinacze trafili do szpitala.

W ostatnich dniach warunki w Tatrach należą do bardzo trudnych, a ratownicy wystosowują do turystów apele, aby ci zrezygnowali z wycieczek w wyższe partie gór. Powyżej 1400 m n.p.m. bowiem robi się niebezpiecznie - pokrywa śnieżna dochodzi nawet do 20 cm i prognozuje się, że będzie rosła. O tym, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli, przekonali się ostatnio czescy wspinacze.

Podróżnicy wspinali się na Gerlach i utknęli w drodze powrotnej z jednego z jego szczytów. Niestety pobłądzili i spędzili noc na jednym odcinku tej trasy. Na pomoc turystom ruszyli ratownicy, którzy sprowadzili ich z góry. Niestety nie obyło się bez wizyty w szpitalu - wędrowcy nabawili się wyziębienia i odmrożeń.

Turyści utknęli na Gerlachu i spędzili tam noc. Trafili do szpitala z wyziębieniem

W nocy z soboty na niedzielę turyści utknęli na Gerlachu. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło podczas drogi powrotnej z najwyższego szczytu Tatr (2655 m n.p.m), który w całości leży po słowackiej stronie pasma. Mężczyzna i kobieta pobłądzili i nie mogli znaleźć drogi, która bezpiecznie sprowadziłaby ich na dół. Wezwali na pomoc ratowników. Ci jednak nie mogli im pomóc tak szybko, jakby chcieli.

O zdarzeniu poinformowało Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Dlaczego akurat ta jednostka? Otóż okazuje się, że najpierw po turystów ruszyli funkcjonariusze Horskiej Zachrannej Służby (HZS), ale ze względu na niebezpieczne warunki musieli zawrócić.

Turyści utknęli w czasie zejścia z Zadniego Gerlachu (jednego z trzech szczytów Gerlachu). Po pierwsze zabłądzili, a po drugie dopadła ich kapryśna pogoda - właśnie wtedy spadła temperatura i zaczął sypać śnieg.

Po tym, jak 7 ratownikom ze Słowacji nie udało się dotrzeć do potrzebujących koczujących nocą w Żlebie Komarnickich, na pomoc ruszyła kolejna, tym razem 11-osobowa grupa. Ta także musiała zawrócić przez warunki, Wówczas poproszono o pomoc ratowników TOPR. Ci ruszyli helikopterem w stronę szczytu i udało im się ewakuować Czechów. Zabrali ich do szpitala.

Rano, wykorzystując chwilową poprawę pogody, śmigłowcem w miejsce zdarzenia przetransportowano 3 Ratowników TOPR, którym w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych przy niskiej widoczności udało się przetransportować turystów w hipotermii głębokiej oraz z odmrożeniami kończyn do zakopiańskiego szpitala - czytamy we wpisie ratowników na Facebooku.

Wspinacze trafili do placówki z wyziębieniem i odmrożeniami. Udało się ich uratować w ostatniej chwili.

Funkcjonariusze zaapelowali po raz kolejny do turystów, aby ci poważnie zastanowili się nad wyjściem w góry.

Warunki w Tatrach stały się bardzo wymagające. Ostatniej doby temperatura w wyższych partiach Tatr spadła poniżej 0 i spadło kilka centymetrów śniegu. W najbliższych dniach sytuacja nie ulegnie poprawie. Prognozowana jest ciągle niska temperatura oraz opad śniegu. Apelujemy o rozważne planowanie górskich wycieczek - brzmi dalsza część wpisu.

Źródło: Facebook/Onet Podróże