Zamknij

Był w Dolinie Śmierci, gdy zabrakło mu paliwa. 67-letni turysta nie żyje

22.06.2022 11:40
Był w Dolinie Śmierci, gdy zabrakło mu paliwa. 67-letni turysta nie żyje
fot. AGNIESZKA LUCZAKOWSKA/REPORTER/EASTNEWS

67-letni turysta wybrał się do Doliny Śmierci, ale w pewnym momencie podróży zabrakło mu paliwa. Mężczyzna w ponad 50-stopniowym upale wyruszył z kanistrem w kierunku autostrady. Niestety kilka dni później znaleziono jego ciało. 

W miniony wtorek 14 czerwca turyści odwiedzający słynny Park Narodowy Doliny Śmierci w Stanach Zjednoczonych zauważyli ciało 67-letniego mężczyzny. David Kelleher, jak później ustalono jego tożsamość, został znaleziony ponad 3 kilometry od swojego samochodu i zaledwie 10 metrów od autostrady. 

Zobacz także: Setki wstrząsów pod wulkanem na Teneryfie. Eksperci badają ich przyczynę

USA. Był w Dolinie Śmierci, gdy zabrakło mu paliwa. 67-letni turysta nie żyje

Okazało się, że David Kelleher przejeżdżał przez Dolinę Śmierci, gdy w pewnym momencie zabrakło mu paliwa. W związku z tym postanowił upuścić pojazd i ruszyć z kanistrem w kierunku autostrady. Mężczyzna liczył na znalezienie pomocy. Niestety trwające wówczas upały nie pomagały. Gdy turysta oddalał się od samochodu, temperatura na zewnątrz sięgała ponad 50 stopni Celsjusza. Kilka dni później znaleziono jego ciało.

Jak podaje portal washingtonpost.com, strażnik parku po raz pierwszy zetknął się z Kelleherem 30 maja. Już wtedy 67-latek wspomniał, że ma mało paliwa. Z kolei 8 czerwca strażnik zauważył jego samochód na parkingu w Zabriskie Point, przy popularnym punkcie widokowym. Kiedy trzy dni później mężczyzna zorientował się, że pojazd wciąż tam stoi, podszedł bliżej. Zauważył wówczas pozostawioną w samochodzie kartkę z napisem "Brak paliwa". Strażnik natychmiast wszczął alarm.

Lokalne władze dowiedziały się, że pojazd należy do Kellehera i zainicjowały poszukiwania. Ekipy ratownicze przeczesały pobliski teren, ale działania były utrudnione z powodu ekstremalnych temperatur.

Jak zauważa portal washingtonpost.com, rosnące ceny paliwa spowodowały, że wielu kierowców zaczęło odkładać tankowanie samochodu na ostatnią chwilę. W kwietniu br. American Automobile Association (AAA) otrzymało ponad 50 tys. wezwań od kierowców, którym zabrakło benzyny - to 32 proc. wzrost w porównaniu z tym samym okresem w 2021 roku.

Warto też w tym miejscu wspomnieć, że 67-latek jest drugą osobą, która w tym miesiącu zmarła w Parku Narodowym Doliny Śmierci. Na początku czerwca w Panamint Valley znaleziono ciało 69-latka Johna McCarry'ego.

Zobacz także: Kamienie osunęły się na drogę przy wjeździe do Yellowstone. Kierowca samochodu nagrał zdarzenie

Dolina Śmierci (z ang. Death Valley) zlokalizowana jest na pustyni Mojave w południowej części stanu Kalifornia w USA. Region ten zasłynął nie tylko za sprawą przerażającej nazwy, ale także z tego, że znajduje się tu największa depresja w Ameryce Północnej oraz druga na półkuli zachodniej (wynosi 86 m p.p.m.). Ale to nie wszystko. Dolina Śmierci uznawana jest też za jedno z najgorętszych i najbardziej suchych miejsc na Ziemi.

RadioZET.pl/washingtonpost.com/tvn24.pl