Zamknij

Polka straciła 15 tys. zł przez błąd na lotnisku. To przestroga dla innych pasażerów

20.05.2022 08:45
Bagaż na lotnisku
fot. Shutterstock

Podczas kontroli bagażu obywatelki Kanady polskiego pochodzenia funkcjonariusze mazowieckiej KAS znaleźli 100 tys. dolarów kanadyjskich. Kobieta tłumaczyła, że zapomniała złożyć deklarację dewizową. Te wyjaśnienia jednak nie wystarczyły, aby uniknąć kary. Polka za swój błąd musiała słono zapłacić.

Do zdarzenia doszło na Lotnisku Chopina w Warszawie. Funkcjonariusze KAS sprawdzili bagaż jednej z pasażerek, obywatelki  polskiego pochodzenia. Kobieta miała ze sobą dużą liczbę pieniędzy, jednak zapomniała złożyć wcześniej wymaganą deklarację dewizową – podała rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Warszawie starszy rewident Justyna Pasieczyńska. Kosztowało to rodaczkę kilkanaście tysięcy złotych. 

Przywiozła do Polski walizkę pieniędzy. Zapłaciła 15 tys. zł kary

– Funkcjonariusze Delegatury Urzędu Celno-Skarbowego III "Port Lotniczy" w Warszawie wytypowali do kontroli celno-skarbowej podróżną, która przyleciała z Toronto i poruszała się korytarzem "zielona linia – nic do zgłoszenia" – relacjonowała w rozmowie z PAP Justyna Pasieczyńska. 

Wskazała, że funkcjonariusze znaleźli w bagażu kobiety 100 tys. dolarów kanadyjskich, czyli równowartość ponad 73 tys. euro. – Podróżna tłumaczyła, że nie wiedziała o obowiązku pisemnego zgłaszania dewiz o wartości powyżej 10 tys. euro – podkreśliła rzeczniczka IAS w Warszawie. 

– Zapomnienie, roztargnienie lub nieznajomość przepisów – tym najczęściej tłumaczą się zatrzymani w podobnych sytuacjach pasażerowie. Złożenie deklaracji dewizowej nie wiąże się z żadnymi opłatami, ale jej brak oznacza mandat karny za wykroczenie skarbowe. Tym razem kara wyniosła ponad 15 tys. zł – podała rzeczniczka.

Przypomniała, że ograniczenia w przewozie gotówki zostały wprowadzone po to, aby zapobiegać terroryzmowi oraz praniu brudnych pieniędzy.

– Jeśli przewozimy 10 tys. euro lub więcej (lub równowartość w innej walucie bądź środkach płatniczych) musimy to zgłosić organom celnym czy Straży Granicznej, bez względu na to, czym podróżujemy (samolotem, samochodem czy statkiem). Musimy też mieć potwierdzenie, że pochodzą one z legalnego źródła (np.: wyciągi z banku, potwierdzenie od pracodawcy itp.) – tłumaczyła Justyna Pasieczyńska. – Niedopełnienie tego obowiązku podlega karze grzywny za wykroczenie skarbowe – dodała .

Obywatelka Kanady polskiego pochodzenia musiała zapłacić za swój błąd, a właściwie niedopełnienie formalności karę w wysokości 15 tys. złotych. 

Źródło: PAP