Zamknij

Wieża Eiffla jest w złym stanie i wymaga poważnych napraw. Władze rozważają tymczasowe zamknięcie

07.07.2022 13:42

Jedna z największych atrakcji turystycznych na świecie - wieża Eiffla w Paryżu - wymaga solidnej naprawy. Pokryta rdzą konstrukcja jest w złym stanie, a rocznie odwiedza ją ok. 6 mln turystów. Z poufnych raportów ekspertów wynika, że powinna zostać zamknięta i porządnie odrestaurowana.

Wieża Eiffla
fot. Shutterstock

Wieża Eiffla to najbardziej znany obiekt architektoniczny Paryża. Znajduje się w zachodniej części miasta nad Sekwaną, na północno-zachodnim krańcu Pola Marsowego. Atrakcja turystyczna została zbudowana w 1889 roku na paryską wystawę światową i od tamtej pory odwiedzają ją miliony turystów. Łatwo jednak policzyć, że charakterystyczna "Żelazna Dama" jest już dość sędziwa. I okazuje się, że znajduje się w nie najlepszej kondycji.

Z poufnych raportów ekspertów, które ostatnio pojawiły się we francuskim magazynie "Marianne", wynika, że obiekt wymaga gruntownej naprawy. Specjaliści mówią, że wieża Eiffla jest w tak złym stanie, że powinna nawet zostać tymczasowo zamknięta. Zobaczcie, co się z nią dzieje.

Wieża Eiffla jest w złym stanie i wymaga poważnych napraw. Władze rozważają tymczasowe zamknięcie

Wieża Eiffla jest pokryta rdzą i wymaga pełnej naprawy. Zamiast tego ma zostać jedynie kosmetycznie odnowiona - za 60 mln euro - przed igrzyskami olimpijskimi, które odbędą się w Paryżu w 2024 roku. Z poufnych raportów przygotowanych przez specjalistów wynika jednak, że jest ona w naprawdę złym stanie.

Wieża z kutego żelaza o wysokości 324 metrów zbudowana została przez Gustave'a Eiffela pod koniec XIX wieku i jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc turystycznych na świecie. Co roku ogląda ją ok. 6 mln osób. Specjaliści nie mają jednak wątpliwości, że powinna zostać zamknięta i dokładnie naprawiona.

Co ciekawe, obiekt przechodzi obecnie renowację, która kosztuje 60 milionów euro - wszystko w ramach przygotowań do igrzysk olimpijskich w 2024 r. Około 1/3 wieży miała zostać zdemontowana, a następnie planowano nałożyć na nią dwie nowe powłoki. Jednak opóźnienia w pracach spowodowane pandemią COVID-19 i obecnością ołowiu w starej farbie sprawiły, że tylko 5% trafi do naprawy. Eksperci twierdzą, że "przemalowanie" atrakcji to tylko kosmetyczna metamorfoza.

Kiedy wieża Eiffla została ukończona w 1889 roku, miała stać tutaj przez 20 lat, a następnie planowano jej rozbiórkę. Dzisiaj mija ponad 130 lat, a ona nadal stoi. I to dzięki konserwacji. Teraz jednak poufne raporty, które opublikował francuski magazyn "Marianne", sugerują, że pomnik jest w złym stanie i jest pokryty rdzą.

Z danych wynika, że wieża wymaga pełnego remontu. Obiekt ma 324 metry, waży 7300 ton i został wykonany z kutego żelaza, wynalezionego w Wielkiej Brytanii podczas rewolucji przemysłowej. Przed otwarciem nałożono na niego cztery warstwy czerwonej farby ołowiowej, obecnie zakazanej, ale wówczas uważanej za najlepszy środek antykorozyjny. Niestety w zaledwie kilku procentach powłoka ta przylega do budowli.

Eiffel, inżynier budownictwa, którego firma zaprojektowała i zbudowała pomnik, powiedział, że największym wyzwaniem było zidentyfikowanie i powstrzymanie rozprzestrzeniania się rdzy. Dodał też, że obiekt będzie wymagał malowania co 7 lat.

Farba jest niezbędnym składnikiem ochrony metalicznej struktury, a staranność, z jaką się to robi, jest jedyną gwarancją jej długowieczności. Najważniejszą rzeczą jest zapobieganie rdzewieniu - pisał wówczas.

W związku z przygotowaniami do igrzysk olimpijskich, które odbędą się w 2024 roku w Paryżu, wieża już 20 raz jest odmalowywana. Powinna jednak zostać rozebrana, naprawiona i przemalowana. Jednak firma, która nią zarządza, nie jest zbyt chętna, aby zamknąć obiekt. Odwiedziny w tym miejscu generują bardzo duże zyski.

Co o tym sądzicie?

Źródło: CNN Travel/The Guardian

loader