Zamknij

Wyspy Tonga pod grubą warstwą popiołu. Tak wygląda krajobraz po wybuchu wulkanu [ZDJĘCIA]

18.01.2022 14:54
Wyspy Tonga po wybuchu wulkanu
fot. New Zealand Ministry of Defense/Xinhua News/East News

Do sieci trafiły pierwsze zdjęcia ukazujące krajobraz w państwie Tonga po wybuchu wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai. Fotografie zostały wykonane przez nowozelandzkich i australijskich wysłanników, którzy wykonują loty obserwacyjne nad tym rejonem w celu ustalenia skali zniszczeń. Część tego regionu udało się także uchwycić satelicie. Sami zobaczcie, jak to wygląda.

15 stycznia doszło do potężnej erupcji wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai leżącego w archipelagu wysp Tonga na Pacyfiku. Eksplozja doprowadziła do powstania tsunami, które okrążyło całą ziemię - fale dotarły do Japonii, Ekwadoru, Peru i nawet do Irlandii. Chmura dymu wysoka na 20 km była widziana w kosmosie.

Teraz z kolei powoli pojawiają się fotografie, dzięki którym można ustalić, jak duży jest zasięg zniszczeń wywołanych eksplozją. Nowa Zelandia i Australia wysłały specjalne samoloty, które wykonują loty obserwacyjne w tym celu. Ponadto wyspy wchodzące w skład archipelagu Tonga udało się także sfotografować satelicie. Ogromne połacie ziemi, a także budynki pokryte są grubą warstwą popiołu.

Wyspy Tonga pod grubą warstwą popiołu. Tak wygląda krajobraz po wybuchu wulkanu [ZDJĘCIA]

Do sieci trafiają pierwsze zdjęcia wysp należących do państwa Tonga, które ucierpiały w wyniku wybuchu wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha-apai. Fotografie zostały wykonane przez satelitę, ale też przez samoloty, które Nowa Zelandia i Australia wysłały w celu niesienia pomocy poszkodowanej ludności.

Z informacji przekazanych przez władze Tonga wynika, że na wyspie Tongatapu zniszczonych zostało 29 domów, a uszkodzonych 80. Z kolei nowozelandzcy wysłannicy twierdzą, że zniszczenia są większe i szacuje się, że dotknęły w sumie już 150 budynków. Przypominamy, że Tongatapu jest największą wyspą w archipelagu wysp Tonga, o powierzchni 259 km², zamieszkana przez ok. 71 tys. osób co stanowi 68% mieszkańców Królestwa Tonga. Także tutaj znajduje się stolica kraju.

Dużą część okolicznych terenów pokrywa szary popiół, który opadł po erupcji wulkanu. Nie tylko osiadł on na powierzchni ziemi i budynkach, ale też zanieczyścił wodę pitną. Jak podaje strona "Kataklizmy w Polsce i na świecie", władze starają się naprawić ten problem i zapewnić ludziom dostęp do wody.

Wciąż zawieszone są loty krajowe i międzynarodowe. Samoloty ratunkowe z Nowej Zelandii i Australii, które przyleciały pomóc mieszkańcom wysp, nie mogą wylądować, gdyż pasy startowe są pokryte pyłem. Zanim dotrą tu statki ratunkowe, minie kilka dni.

Zdjęcia pokazują opad popiołu na pasie startowym lotniska Nuku'alofa. Musi on zostać oczyszczony, zanim samolot będzie mógł wylądować - powiedziała minister spraw zagranicznych Nowej Zelandii, Nanaia Mahuta.

Kraj odcięty jest od świata zewnętrznego, gdyż wywołane przez wybuch tsunami zniszczyło podmorski światłowód. Tutejszej ludności pozostaje jedynie komunikacja radiowa i telefony satelitarne. Przez brak kontaktu utrudnione jest ustalenie skali zniszczeń. Tongijczycy mieszkający za granicą z niepokojem czekają na wiadomości od krewnych i bliskich w kraju, ponieważ z doniesień wynika, że przywrócenie linii telefonicznych i internetowych może potrwać do dwóch tygodni. Czerwony Krzyż powiedział, że nawet telefony satelitarne, z których korzysta wiele agencji pomocowych, miały słabą obsługę ze względu na chmurę pyłu. 

Źródło: BBC/Wulkany świata/Kataklizmy w Polsce i na świecie