Zamknij

Zamknięto popularny szlak w Tatrach. TPN podjął taką decyzję przez niedźwiedzia

06.12.2021 15:12
Niedźwiedź w górach
fot. Shutterstock

Jeden ze szlaków w Tatrach Wysokich został zamknięty ze względu na gawrowanie niedźwiedzicy. Przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego podjęli decyzję, że od soboty 4 grudnia do odwołania nie będzie można z niego korzystać. Zobaczcie, gdzie dokładnie

Dolina Pańszczyca to dolina w polskich Tatrach Wysokich będąca bocznym odgałęzieniem Doliny Suchej Wody Gąsienicowej. Ma ona powierzchnię ok. 5,8 km², długość ok. 6,5 km. Najniższa część doliny (poniżej polany Psia Trawka) jest niedostępna dla turystów, ale przez jej środkową i wyższą część prowadzi kilka szlaków turystycznych. Jednym z nich jest czarny, który łączy szlaki zielony i żółty. Niestety to właśnie on został w ostatnich dniach zamknięty.

Informacja o takich zmianach pojawiła się m.in. na facebookowej stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Okazało się, że trzeba było podjąć kroki odnośnie zamknięcia szlaku, gdyż właśnie w dolinie, przez którą przechodzi, do snu szykuje się niedźwiedzica.

Zamknięto popularny szlak w Tatrach. TPN podjął taką decyzję przez niedźwiedzia

W ostatnich dniach podjęto decyzję o zamknięciu popularnego szlaku w Tatrach. Mowa o znakowanej na czarno drodze przecinającej Dolinę Pańszczycę. Trasa ta zamknięta jest od soboty (4.12) aż do odwołania. Dlaczego? Otóż w rejonie tym swoje legowisko ma niedźwiedzica, która szykuje się do zimowego snu. Przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego dbają o swoich mieszkańców, dlatego zamknęli szlak, aby mogła w spokoju przezimować do wiosny.

Przed nami zamknięcie czarno znakowanego szlaku w Dolinie Pańszczycy z powodu gawrowania niedźwiedzicy w tym rejonie. Przyszła pora, kiedy niedźwiedzie zapadają w sen zimowy. Niektóre z nich na miejsca gawrowania wybierają sąsiedztwo szlaków turystycznych i w takich potwierdzonych przypadkach konieczne jest zamknięcie szlaku, aby zapewnić im warunki do spokojnego snu - czytamy we wpisie TPN na Facebooku.

Okazuje się, że zabezpieczenie terenu, na którym gawruje niedźwiedź, jest kluczowe, gdyż każde jego wybudzenie może skutkować problemami z zaśnięciem, a to z kolei może doprowadzić do problemów ze znalezieniem jedzenia. Jeżeli nastąpią, miś nie przetrwa zimy.

Istnieje także ryzyko, że przestraszony i zaskoczony zaatakuje kogoś, kto podejdzie zbyt blisko jego legowiska. A jeśli to niedźwiedzica, która zimą w gawrze rodzi młode, to wybudzona może porzucić niezdolnego do samodzielnego życia niedźwiadka lub niedźwiadki. Dziękujemy za wsparcie naszych działań - czytamy w dalszej części posta.

Spotkaliście kiedyś na swojej trasie w polskich górach niedźwiedzia?

Źródło: Onet Podróże