Zamknij

Kolejna linia lotnicza rozpoczęła strajk. Utrudnienia dotkną tysiące pasażerów

05.07.2022 12:42
Kolejna linia lotnicza rozpoczęła strajk. Utrudnienia dotkną tysiące pasażerów
fot. JOHAN NILSSON/AFP/East News

W poniedziałek piloci skandynawskich linii lotniczych SAS ogłosili rozpoczęcie strajku ze skutkiem natychmiastowym. Protest może oznaczać odwołanie nawet 250 lotów dziennie dla 30 tys. pasażerów.

W ostatnim czasie wiele lotnisk w Europie zmaga się z ogromnymi problemami. Popyt na podróże rośnie, ale w wielu portach brakuje personelu. W efekcie rejsy są odwoływane, pojawiają się opóźnienia, a pasażerowie muszą stać w kilkugodzinnych kolejkach. Z trudną sytuacją zmagają się też niektóre linie lotnicze. Najczęściej wynika ona z konfliktu między załogą pokładową a przedstawicielami firmy. Część przewoźników zorganizowała nawet strajki. 

Pod koniec czerwca rozpoczęły się m.in. protesty hiszpańskich pracowników RyanairaZwiązkowcy domagają się od zarządu wyższych wynagrodzeń i poprawy warunków zatrudnienia. Mniej więcej w tym samym czasie zorganizowano też strajk w Brussels Airlines. Jak podał dziennik "Het Nieuwsblad" załoga pokładowa narzeka na przeciążenie pracą wynikającą z niedoboru pracowników, natomiast piloci domagają się wyższych zarobków.

Z niemałymi problemami zmaga się też linia lotnicza SAS. Piloci skandynawskiego przewoźnika właśnie ogłosili rozpoczęcie strajku.

Linia lotnicza SAS rozpoczęła strajk. Utrudnienia dotkną tysiące pasażerów

Po nieudanych rozmowach z pracodawcą w sprawie nowego układu zbiorowego, piloci linii SAS ogłosili w poniedziałek (4 lipca) rozpoczęcie strajku ze skutkiem natychmiastowym. Protest może oznaczać odwołanie 200-250 lotów dziennie dla 30 tys. pasażerów.

Jest to naprawdę zła wiadomość. Jak mamy w takich warunkach pozyskać nowych inwestorów? Nieodpowiedzialną decyzją piloci stawiają na szali przyszłość firmy z 8 tys. miejsc pracy - oznajmił szef SAS, linii, która boryka się z problemami finansowymi.

Konflikt jest związany ze zwolnieniem 560 pilotów w czasie pandemii koronawirusa, a następnie zatrudnianiem pracowników na nowych gorszych warunkach w innych spółkach związanych z SAS. W marcu w firmie przestał obowiązywać poprzedni układ zbiorowy.

Zobacz także: Samolot leciał z dziurą w kadłubie przez kilkanaście godzin. Pasażerowie nie wiedzieli o usterce

Negocjacje między stowarzyszeniami pilotów toczyły się równolegle w Szwecji, Danii oraz Norwegii, począwszy od listopada 2021 roku. Na początku czerwca strona związkowa zawiadomiła o chęci zorganizowania protestu, mediacje trwały od 13 czerwca, a ostateczny termin rozpoczęcia strajku był przesuwany.

Protest dotyczy lotów prowadzonych przez spółkę SAS Scandinavias, która odpowiada za połowę połączeń. Samoloty SAS Link, SAS Connect oraz partnerów zewnętrznych mają obsługiwać połączenia bez zakłóceń. 

Jak podaje agencja Reuters, analityk Sydbanku Jacob Pedersen obliczył, że strajk może kosztować SAS prawie 100 milionów koron szwedzkich (10 milionów dolarów) dziennie, a ucierpi na tym przyszła sprzedaż biletów na rejsy obsługiwane przez przewoźnika.

RadioZET.pl/PAP/reuters.com