Zamknij

Turystka weszła na starożytną piramidę i zaczęła tańczyć. Nagranie obejrzano ponad 4,7 mln razy

24.11.2022 09:59

Pewna turystka, mimo zakazu, wspięła się na szczyt świątyni Kukulkana. Kobieta, która jest prawdopodobnie obywatelką Hiszpanii, została wygwizdana przez tłum. Do sieci trafiło nagranie z tego incydentu - do tej pory wideo zostało obejrzane niemal 5 mln razy.

Turystka weszła na starożytną piramidę i zaczęła tańczyć. Nagranie obejrzano ponad 4,7 mln razy
fot. Shutterstock/tiktok.com/@angelalopeze

Chichén Itzá położone jest na półwyspie Jukatan. To starożytne miasto założone przez Majów. W 1988 roku wpisano je na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Z kolei w 2007 r. obiekt został ogłoszony jednym z siedmiu nowych cudów świata. Do dziś zachowało się tam wiele zabytków, które podziwiane są przez tysiące turystów z całego świata. Do najsłynniejszych należy świątynia Kukulkana, boga i władcy czterech żywiołów. Wzniesiona została na piramidzie schodkowej złożonej z dziewięciu tarasów. Jej wysokość wynosi 30 metrów. 

Od 2008 r. obowiązuje całkowity zakaz wspinaczki na świątynie. To ograniczenie najwidoczniej nie spodobało się pewnej turystce. Kobieta postanowiła wejść na szczyt piramidy. 

Meksyk. Turystka weszła na starożytną piramidę i zaczęła tańczyć

@angelalopeze, która była świadkiem tego niechlubnego wyczynu turystyki, nagrała całe zdarzenie. Film z incydentu opublikowała na swoim profilu na TikToku. Na wideo widać kobietę, która wspina się na świątynię. Gdy dochodzi na szczyt piramidy, zaczyna tańczyć i wymachiwać rękoma. Po chwili do turystyki podchodzi mężczyzna, prawdopodobnie pracownik obiektu i ściąga ją na dół.

Na wideo widać, że pod świątynią zebrał się tłum turystów. Odwiedzający obrzucili kobietę obelgami i wygwizdali jej zachowanie. W pewnym momencie zaczęli ją też polewać wodą, a nawet rzucili w jej stronę pustą butelkę.

Zobacz także: To nowy wakacyjny hit wśród Rosjan. Wypoczynek planują tu głównie zamożniejsi turyści

Więzienie.

 

Zamknijcie ją! - słychać okrzyki w tle.

Tożsamość turystki nie jest znana, ale - jak donosi portal nypost.com - prawdopodobnie jest obywatelką Hiszpanii. Do incydentu doszło w poniedziałek. 

Wiadomo, że kobieta została aresztowana przez lokalną policję. Nie wiadomo jednak, jaka kara zostanie na nią nałożona. Portal nypost.com zauważa, że kary ustanowione przez meksykańską ustawę o zabytkach oraz obszarach archeologicznych, artystycznych i historycznych wynoszą od 2500 do ponad 5000 USD, w zależności od powagi szkód w chronionym miejscu.

Narodowy Instytut Antropologii i Historii poinformował, że świątynia na szczęście nie została uszkodzona.

Zobacz także: LOT przywraca połączenie zawieszone przez pandemię COVID-19. Polecimy do Chin

loader

RadioZET.pl/nypost.com