Zamknij

Koniec ery tanich lotów. Szef Ryanaira nie pozostawia złudzeń

19.01.2023 11:21

Prezes Ryanaira, Michael O'Leary, zapowiedział znaczne podwyżki cen biletów w tym roku. Wszystko wskazuje na to, że zbliża się koniec ery tanich lotów, z których słynęły niskobudżetowe linie. Pasażerowie z pewnością nie będą zadowoleni. 

Michael O'Leary - Ryanair
fot. Isopix/East News

Wzrosty cen biletów lotniczych nie powinny zaskakiwać, biorąc pod uwagę, że ceny energii i paliwa w ostatnim czasie drastycznie wzrosły. Jednocześnie niektóre kraje podnoszą wysokość podatku lotniczego, co również wpływa na ostateczną kwotę za lot. Niedawno informowaliśmy, że Ryanair kazał dopłacać pasażerom do kupionych już biletów w związku z podniesieniem opłat lotniczych przez Holandię.

Teraz sam szef irlandzkiej linii Michael O'Leary w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Sun" zapowiada podwyżki cen biletów. 

Koniec tanich lotów? Szef Ryanair nie pozostawia złudzeń

Prezes Ryanaira powiedział podczas wywiadu, że najbliższe lata upłyną pod znakiem podwyżek cen biletów, a także zamykania naprawdę tanich połączeń. Z powodu rosnących cen ropy Brytyjczycy w najbliższym czasie nie zobaczą popularnych ofert lotów poniżej 9,99 funtów.

– W tym roku drugi rok z rzędu będziemy świadkami wysokiego, jednocyfrowego wzrostu cen, co nie miało miejsca od bardzo dawna – powiedział Michael O'Leary.

Brytyjski dziennik zauważa, że ceny lotów w wiosennej siatce Ryanaira zaczynają się obecnie od 29,99 funtów (około 35 euro), podczas gdy wcześniej bilety na podobnych trasach można było kupić za jedyne 10 funtów (około 12 euro). 

Średni koszt cen biletów oferowanych przez irlandzkiego przewoźnika w najbliższych latach ma wzrosnąć z 35,20 funtów (40 euro) do nawet 44 funtów (50 euro).

Zobacz także: Linia apeluje do pasażerów, by zrezygnowali z jedzenia na pokładzie. "To etyczny wybór"

O'Leary już w minionym roku prognozował, że bilety lotnicze podrożeją. Jego zdaniem cena za lot stała się za niska w porównaniu do innych środków transportu, np. połączeń kolejowych.

– Za każdym razem, gdy lecę na lotnisko Stansted uważam za absurd, że przejazd pociągiem do centrum Londynu jest droższy niż bilet lotniczy – mówił prezes Ryanaira. Dodał, że pomimo rosnących cen popyt na podróże lotnicze jest nadal wysoki.

– Myślę, że ludzie wciąż będą często latali. Ale staną się też znacznie bardziej wrażliwi cenowo – wskazał w zeszłorocznej rozmowie. Podkreślił przy tym, że właśnie to daje przewagę liniom niskobudżetowym nad tymi tradycyjnymi. 

O tym, że ceny za loty będą tylko rosnąć, powiedział także Willie Walsh, dyrektor generalny IATA. W wywiadzie dla BBC przyznał, że "wraz ze wzrostem kosztów paliwa bilety bez wątpienia będą drożeć" 

– Podróżni muszą być przygotowani na podwyżki, gdyż wysoka cena ropy znajdzie odzwierciedlenie w wyższych cenach biletów. Ropa jest największą częścią składową kosztów linii lotniczych – podkreślił dyrektor generalny IATA.

Źródło: The Sun, dorzeczy.pl

loader