Zamknij

Ryanair zapowiada ogromne zmiany. Chodzi o wygląd załogi pokładowej

24.01.2023 13:14

W ostatnim czasie wiele linii lotniczych zliberalizowało swoje przepisy dotyczące wyglądu załogi pokładowej. Prawdopodobnie niebawem do tego grona dołączy także Ryanair. "Na razie wprowadziliśmy wybór dla stewardes, które - jeśli chcą - mogą nosić spodnie. Ale jeśli trendy w branży lotniczej zmieniają się w taki sposób, to nie ma sensu działać wbrew nim" - powiedział szef linii Michael O'Leary.

Samolot linii Ryanair
fot. Fourmy Mario/ABACA/EAST NEWS

Coraz więcej przewoźników lotniczych zmienia przepisy dotyczące wyglądu swoich pracowników. Na taki krok zdecydowały się m.in. linie Virgin Atlantic. W minionym roku pozwoliły stewardesom i stewardom pokazywać tatuaże. "W Virgin Atlantic chcemy, aby każdy był sobą. Wiele osób poprzez tatuaże wyraża swoją wyjątkową tożsamość, a nasi koledzy i koleżanki nie powinni być z tego wykluczani. Dlatego, wspierając integrację i promując indywidualizm, łagodzimy nasze wymogi dotyczące pokazywania tatuaży dla wszystkich pracowników" - mówiła wówczas Estelle Hollingsworth, dyrektor ds. personalnych.

Kilka miesięcy później kolejny przewoźnik zliberalizował swoje przepisy dotyczące wyglądu załogi pokładowej. Tym razem chodzi o linie British Airways. Teraz cały personel pokładowy oraz piloci, niezależnie od płci, mogą nosić m.in. kolczyki oraz makijaż. Dozwolone są też pomalowane paznokcie.

Wiele wskazuje na to, że już niebawem do grona tych przewoźników dołączą kolejne linie lotnicze. Ostatnio - jak podał portal fly4free.pl - głos w tej sprawie zabrał dyrektor generalny Ryanaira Michael O'Leary.

Ryanair zapowiada zmiany. Chodzi o wygląd załogi pokładowej

Szef Ryanaira w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Telegraph" powiedział, że prawdopodobnie jego linie zmienią przepisy dotyczące wyglądu pracowników. Nie zdradził jednak żadnych szczegółów. O'Leary dodał, że na razie pozwolono stewardesom nosić spodnie. 

Prawdopodobnie wprowadzimy jakieś zmiany, jeśli chodzi o stroje. Na razie wprowadziliśmy wybór dla stewardes, które - jeśli chcą - mogą nosić spodnie. Ale jeśli trendy w branży lotniczej zmieniają się w taki sposób, to nie ma sensu działać wbrew nim - tłumaczył dyrektor niskokosztowego przewoźnika, cytowany przez portal fly4free.pl.

Michael O'Leary zapewnił też, że sam jest zwolennikiem wygodnych strojów na pokładzie samolotu. Jak jednak twierdzi, pracownicy linii preferują bardziej formalne stylizacje.

- Jeśli ja miałbym wybór, to chciałbym, żeby wszyscy mogli chodzić w chinosach i t-shirtach. Ale nasze załogi wolą zdecydowanie bardziej formalne stroje - podkreślił szef Ryanaira.

Zobacz także: Błąd stewarda kosztował linię ponad 260 tys. złotych. To był jego pierwszy dzień w pracy

loader

RadioZET.pl/fly4free.pl/radiozet.pl