Zamknij

Koniec z tłumami nad Bałtykiem? "Duży spadek liczby rezerwacji. Widać efekt inflacji"

06.06.2022 12:24
Bałtyk - turyści
fot. Shutterstock

Wakacje nad Bałtykiem cieszą się mniejszym zainteresowaniem wśród turystów niż w ubiegłym roku. W popularnych zachodniopomorskich kurortach widoczny jest znaczący spadek liczby rezerwacji w porównaniu do 2021 r. Ma to związek zarówno z inflacją, jak i pogodą –powiedział PAP ekspert hotelarski Północnej Izby Gospodarczej Roman Kucierski.

Wakacje 2022 zapowiadają się pod znakiem wysokich cen produktów, rosnących rat kredytowych i wyższych kosztów życia. Okazuje się, że Polacy w warunkach rekordowo wysokiej inflacji mocno zwracają uwagę na ceny pobytu, skracają swoje urlopu lub całkowicie rezygnują z wyjazdów wakacyjnych. Widać to między innymi po liczbie rezerwacji w zachodniopomorskich obiektach noclegowych. W tym roku notuje się spadek liczby turystów w granicach 40-50 proc. Może okazać się, że wiele osób zamierza rezerwować nocleg w ostatniej chwili. 

Wakacje 2022. Nawet 40-50 proc. mniej rezerwacji w kurortach

Dyrektor zarządzający hotelu Hamilton w Świnoujściu i ekspert hotelarski Północnej Izby Gospodarczej Roman Kucierski w rozmowie z PAP wskazał na spadek liczby rezerwacji w obiektach noclegowych na terenie województwa zachodniopomorskiego.

– Patrząc z perspektywy nawet zeszłego roku, sytuacja jest diametralnie inna. Powoli zaczyna się to rozkręcać, ale nie ma tak dużej liczby rezerwacji jak w 2021 r. Obserwujemy spadek liczby turystów polskich w granicach około 40-50 proc. – powiedział PAP Kucierski.

Zastrzegł, że ostatnie dwa lata ze względu na trwający stan epidemii i związane z nim obostrzenia trudno porównywać do poprzednich sezonów. "W 2019 roku o tej porze sezon mieliśmy już sprzedany. Z cudem graniczyło znalezienie miejsca w Świnoujściu. Dziś te miejsca jeszcze są" – wyjaśnił.

Wskazał natomiast, że choć w miejscowościach nadmorskich widoczny jest duży spadek liczby rezerwacji w porównaniu do ubiegłego roku, bardzo możliwe jest, że pobyty w kurortach będą rezerwowane w ostatniej chwili. Jak dodał, przewiduje, że telefonów z pytaniem o wolne miejsca może być więcej dopiero w końcu czerwca lub na początku lipca.

– Turysta będzie podejmował te decyzje, patrząc na cenę, ale też w dużej mierze na pogodę, bo ta nie sprzyjała nam ani w kwietniu, ani w maju – mówił Kucierski.

Jak podkreślił, że turyści są ostrożni w planowaniu wypoczynku przede wszystkim ze względu na sytuację gospodarczą.

– Kiedy dzwonią do nas goście, główną kwestią jest cena – chcą uzyskać jak największe rabaty, aby cena za pobyt była i satysfakcjonująca, i jak najniższa. Zdecydowanie widać tu efekt inflacji, która z miesiąca na miesiąc jest coraz wyższa, i tego, że do końca wyczekujemy na to, co się jeszcze wydarzy – wskazał ekspert.

Krótsze pobyty i mniej zagranicznych turystów

Roman Kucierski dodał, że mniej jest również turystów zagranicznych – obecnie to ok. 70 proc. rezerwacji w porównaniu do tych z zeszłego roku. W Zachodniopomorskiem nadal wypoczywają głównie Niemcy, po pandemii zmniejszyła się liczba Szwedów.

– Zauważamy też, że skraca się długość pobytu – to nie są już pobyty czternasto- czy nawet dziesięciodniowe, ale raczej siedmiodniowe. Wielu turystów przyjeżdża też na jedną noc albo ewentualnie na dwie czy trzy. Turysta skraca czas wypoczynku, co powoduje, że pobyt jest trochę tańszy – mówił Kucierski.

Jak zauważył, z rozmów z gośćmi wynika, że wolą obecnie przeznaczyć na wypoczynek mniejszą kwotę niż było to kilka lat temu, a pozostałą część pieniędzy zaoszczędzić.

Źródło: PAP (Elżbieta Bielecka)