Zamknij

Polacy szturmują hotele. "Nikt nie wie, jak będzie wyglądał kolejny rok"

30.08.2022 08:38
Molo w Sopocie, tłumy turystów
fot. Wojciech Strozyk/Reporter/East News

Tegoroczne wakacje dobiegają końca, ale sezon turystyczny nadal trwa. Okazuje się, że Polacy rzucili się na oferty hotelowe we wrześniu. Nowych rezerwacji wciąż przybywa, obecnie jest ich o 40 procent więcej niż w zeszłym roku o tej porze – wynika z podsumowania wakacji platformy Noclegi.pl.

Rosnące koszty życia i rekordowa inflacja nie powstrzymały Polaków przed wakacyjnymi wyjazdami. Hotelarze mają za sobą bardzo udany sezon. Po intensywnym sierpniu przed hotelarzami jeszcze pracowity wrzesień, bo rezerwacji wciąż przybywa. Zmieniają się jednak wakacyjne nawyki turystów.

Polacy nie kończą sezonu urlopowego. Wzrost rezerwacji we wrześniu

– Sierpień pod względem liczby rezerwacji był bardzo mocny – było ich o blisko 25 proc. więcej niż w zeszłym roku. W ciągu całych wakacji odnotowaliśmy 15 proc. więcej rezerwacji rok do roku – mówi Natalia Jaworska, ekspert platformy Noclegi.pl. – Byłby to spory powód do zadowolenia dla branży, bo przecież już zeszłoroczny sezon był rekordowy, jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że pobyty były krótsze niż w zeszłym roku, średnio o jeden dzień, a koszty prowadzenia działalności wzrosły bardziej, niż mogły wzrosnąć ceny zakwaterowania – wyjaśnia.

Średnia cena noclegu za osobę za noc wzrosła w stosunku do ubiegłych wakacji o 11 proc. i wyniosła 100 złotych, przy czym w poszczególnych regionach oraz w zależności od typu wybranego obiektu – szczególnie w najpopularniejszych miejscowościach – te różnice kształtowały się nieco inaczej.

Najwyższa średnia cena była w Sopocie, gdzie za osobę za noc średnio trzeba było zapłacić 145 złotych, co dla trzyosobowej rodziny za 3 dni oznaczało wydatek 1510 złotych. Niewiele mniej w tym roku kosztował wyjazd do Gdańska, bo średnio 128 złotych za osobę za noc, czyli o 26 proc. więcej niż w zeszłym roku.

Najtaniej w tym roku można było wypocząć w Bukowinie Tatrzańskiej – średnio 67 złotych za osobę za noc, czy Darłówku – 64 złote.

Drastycznie natomiast wzrosły ceny wyżywienia, co skłaniało turystów do rezygnacji z usług restauracji w obiektach. – To jeden z powodów popularności apartamentów, które stanowiły aż jedną trzecią wszystkich rezerwacji w naszej platformie – podkreśla Natalia Jaworska. – Polacy polubili ten typ obiektu w czasie pandemii, kiedy szukali pewnego dystansu od innych turystów. W tym roku ta forma zakwaterowania dawała im możliwość samodzielnego przygotowywania posiłków.

Zachętą do wypoczynku w kraju, pomimo wysokich cen wakacyjnych atrakcji, był niewątpliwie bon turystyczny. W platformie Noclegi.pl aż 75 proc. wszystkich rezerwacji wakacyjnych przebiegało z wykorzystaniem bonu, w sierpniu ten odsetek sięgnął 80 proc. Eksperci spodziewają się, że wiele z transakcji z wykorzystaniem tego narzędzia rządowego wsparcia będzie miało miejsce również we wrześniu, który zapowiada się pracowicie dla branży.

– Sezon nadal trwa, na dziś odnotowaliśmy już o 40 proc. rezerwacji wrześniowych więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku – wyjaśnia Natalia Jaworska. – Obserwujemy też gwałtowny wzrost zainteresowania późniejszymi terminami: zimowymi, na ferie, a nawet na wakacje 2023. Najwyraźniej, w obawie przed rosnącymi cenami, turyści chcą zarezerwować noclegi we względnie niskich cenach – podkreśla, ale zastrzega, że niewiele jest w tej chwili ofert na bardzo odlegle terminy.

Hotelarze nie wiedząc, jak będzie wyglądał kolejny rok w obliczu podwyżek gazu, prądu i inflacji, nie przygotowali jeszcze cenników.

Źródło: PAP/Noclegi.pl