Zamknij

Wynajmują kwatery nad Bałtykiem. Na miejscu okazuje się, że to "apartamenty widmo"

11.07.2022 14:28
Turyści w Sopocie
fot. Shutterstock/ Zdj. ilsutracyjne

Pomorska policja ostrzega, że powrócili oszuści publikujący ogłoszenia o wynajmie apartamentów, które nie istnieją. W ten sposób oszukana została ostatnio 54-letnia mieszkanka województwa opolskiego. Kobieta zarezerwowała nocleg w Sopocie, nie wiedząc, że w rzeczywistości to kwatera widmo. 

Niemal w każdym sezonie wakacyjnym powraca temat fałszywych kwater do wynajęcia w Trójmieście. Policji już wielokrotnie udało się złapać oszustów wykorzystujących naiwność turystów, jednak mimo wszystko ten typ przestępczej działalności wciąż jest popularny. Funkcjonariusze ostrzegają przed "kwaterami widmo" i podają wskazówki, na co zwracać uwagę przy rezerwowaniu miejsca noclegowego.

Fałszywe kwatery w Sopocie. Policja ostrzega turystów

Sopocka policja poinformowała o wzroście liczby sezonowych oszustw na "wynajem kwater". Przytaczają historię jednego z nich. W ubiegłym tygodniu na komisariat zgłosiła się 54-latka z województwa opolskiego, która wpłaciła zaliczkę 400 złotych za apartament, którego nie było.

Jak przekazała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Sopocie aspirant sztabowa Lucyna Rekowska, na początku czerwca bieżącego roku kobieta znalazła w internecie ogłoszenie o wynajmie apartamentu w kurorcie. – Wydało jej się wiarygodne, dlatego nawiązała kontakt z wynajmującym, ustaliła ośmiodniowy pobyt w apartamencie, cenę za dwie osoby w wysokości około 1700 złotych, a następnie przelała 400 złotych jako zaliczkę – relacjonowała policjantka.

Dodała, że kobieta umówiła się z "wynajmującym", że dalsze instrukcje na temat odbioru kluczy i dokładnego adresu otrzyma w dniu przyjazdu do Sopotu.

– Na dwa dni przed wyjazdem kobieta ponownie próbowała nawiązać kontakt z wynajmującym, jednak telefon był już wyłączony, a ogłoszenia o wynajmie apartamentu zniknęło z portalu ogłoszeniowego. Wówczas kobieta zorientowała się, że została oszukana – opowiadała Rekowska.

Wyjaśniła, że metoda oszustwa "wynajem kwater" polega na zamieszczeniu przez oszusta na portalach ogłoszeniowych spreparowanych ogłoszeń, dotyczących wynajmu domku letniskowego, mieszkania czy apartamentu.

– Oszuści skrzętnie przygotowują się do kontaktu z potencjalnym klientem i tworzą wymarzone, atrakcyjne oferty najmu, uzupełnione pięknymi fotografiami, kuszące doskonałą lokalizacją i ostatecznie atrakcyjną ceną – tłumaczyła sopocka policjantka.

Dodała, że takie ogłoszenia błyskawicznie trafiają do potencjalnego klienta, jako specjalna okazja – ostatnia szansa.

Kwatery widmo nad morzem. Jak nie dać się oszukać?

Policja apeluje o czujność, ponieważ ogłoszenia "kwater widmo" zdarzają się najczęściej w okresie letnim i zimowym. – Największą czujność musimy zachować zwłaszcza w przypadku, gdy mamy do czynienia z super okazją – przestrzega Rekowska. Każdą "super ofertę" powinniśmy porównać z cenami podobnych kwater o podobnym standardzie. Te odbiegające od normy powinny dać nam do myślenia.

Dodała, że przed przelaniem środków należy zapytać wynajmującego o adres i postarać się zebrać jak najwięcej informacji na temat danego obiektu.

Policjantka podkreśliła, że opinie zawarte w komentarzach pod zamieszczoną ofertą nie zawsze muszą pokrywać się z rzeczywistością. – Każdy, kto w sposób legalny oferuje na wynajem kwaterę czy domek letniskowy, nie będzie miał nic do ukrycia i w dogodny sposób umożliwi nam weryfikacje danego ogłoszenia pod kątem jego wiarygodności – wskazała.

Rekowska zaznaczyła, by po wpłaceniu zaliczki zachować dowód wpłaty oraz historię e-maili i wiadomości tekstowych. – To wszystko może pomóc w ustaleniu sprawcy oszustwa – podsumowała oficer prasowa.

Źródło: PAP (Piotr Mirowicz)