Zamknij

Zamknięto popularny szlak w Tatrach. Powodem niedźwiedzica z małymi

14.04.2022 15:20
Hala Gąsienicowa
fot. Shutterstock

Przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego poinformowali, że fragment jednego z popularnych zielonych szlaków turystycznych zostaje zamknięty do odwołania. Powodem tej sytuacji jest pojawienie się w okolicy niedźwiedzicy wraz z młodymi. Przeczytajcie, gdzie nie będzie można wędrować w najbliższym czasie.

Jeżeli wybieracie się niebawem w Tatry, koniecznie zapoznajcie się z najnowszą informacją, jaką opublikowali na Facebooku przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego. Władze parku narodowego podjęły bowiem decyzję o zamknięciu fragmentu jednego z popularnych zielonych szlaków. Związane jest to z przebudzeniem się niedźwiedzicy, która wraz z młodymi opuściła swoją gawrę i przebywa w okolicy tej drogi.

Mowa o odcinku prowadzącym od schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej do Równi Waksmundzkiej. Zwierzę, które wybudziło się ze snu zimowego, widziano niedaleko tej trasy w Dolinie Pańszczycy.

Zamknięto popularny szlak w Tatrach. Powodem niedźwiedzica z małymi

Na facebookowej stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego pojawiła się informacja o zamknięciu fragmentu jednego z zielonych szlaków. 13 kwietnia 2022 roku władze parku narodowego wyłączyły z ruchu turystycznego w obu kierunkach trasę ze schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej do Równi Waksmundzkiej. W pobliżu tego odcinka pojawiła się niedźwiedzica z młodymi.

Ze względów przyrodniczych (niedźwiedzica z młodymi przebywająca w pobliżu szlaku) od 13 kwietnia br. do odwołania wprowadza się zamknięcie fragmentu zielono znakowanego szlaku turystycznego w Dolinie Pańszczycy na odcinku od schroniska Murowaniec w Hali Gąsienicowej do Równi Waksmundzkiej (w obu kierunkach) - czytamy we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Wygląda na to, że zwierzęta wybudziły się ze snu zimowego i obecnie poszukują pożywienia na tym obszarze. W ten sposób chcą uzupełnić zapasy tłuszczu, które utraciły w czasie hibernacji. Przedstawiciele TPN dbają o to, aby mogły to zrobić w spokoju.

To jest dzikie zwierzę, które co prawda boi się człowieka, ale jeżeli jest zaskoczone, to może poczuć się w niebezpieczeństwie i zaatakować w obronie własnej lub swojego potomstwa. Kiedy zobaczymy niedźwiedzia w pobliżu szlaku, powinniśmy zachować odpowiedni dystans i powoli oddalić się w przeciwnym kierunku - czytamy w przytoczonej przez WP Turystyka wypowiedzi Jana Krzeptowskiego-Sabały z TPN.

Przypominamy, że waga niedźwiedzi brunatnych spotykanych w Tatrach może przekraczać nawet 200 kg, a w pozycji stojącej (na tylnych łapach) taki osobnik może sięgać wysokości nawet 2,5 m. Zwierzak ten jest wszystkożerny, a jego dieta w ciągu roku ulega sezonowym zmianom. Żywi się bowiem zielonymi i podziemnymi częściami roślin, jagodami, pączkami kwiatów, owsem, miodem, owadami, żabami, jajami ptaków oraz ssakami.

W Polsce niedźwiedzie brunatne zapadają w stan hibernacji na około 3 miesiące - od końca listopada do marca. Przed snem zimowym niedźwiedzie mogą zwiększyć swoją wagę nawet dwukrotnie, ale po wybudzeniu zwykle są bardzo wygłodniałe. Dlatego też należy dać im spokój, kiedy szukają pokarmu.

Źródło: Tatrzański Park Narodowy/PAP/WP Turystyka