Zamknij

Pieszo dookoła Polski. „3300 km z plecakiem i w sandałach”

24.11.2022 12:09

Kilka lat temu przemierzyli pieszo trasę z Panamy do Kanady. W tym roku postanowili przejść dookoła całą Polskę. W 126 dni pokonali z plecakami 3322 kilometry i odwiedzili 12 województw. Jak przyznali, ta wędrówka pomogła im nie tylko lepiej poznać i zrozumieć własny kraj, ale też samych siebie. O swojej niezwykłej pieszej wyprawie wokół Polski opowiadają w najnowszym odcinku podcastu „Na walizkach” Ola Synowiec i Arkadiusz Winiatorski.

Ola Synowiec i Arkadiusz Winiatorski
fot. Mat. prywatne

Ola i Arek rozpoczęli swoją pieszą wędrówkę dookoła Polski 30 maja. Wystartowali z Gdańska i w tym samym miejscu, w połowie października, zakończyli swoją długą wyprawę. Jeszcze przed wyruszeniem w drogę dokładnie zaplanowali swoją podróż. Wytyczyli sobie szlak w promieniu pięćdziesięciu kilometrów od granic, uwzględniając na trasie mniej i bardziej znane atrakcje turystyczne. Chcieli też dotrzeć do najbardziej na północ, południe wschód i zachód wysuniętych krańców naszego kraju, aby „w największej rozciągłości odkryć Polskę”. Swoją wyprawę relacjonowali na profilu Stones on Travel na Facebooku.

Skąd wziął pomysł na taką wyprawę? Jak wyjaśnili podróżnicy, narodził się on w trakcie poprzedniej wędrówki z Panamy do Kanady. – Idąc przez Ameryki, zorientowaliśmy się, że tak naprawdę lepiej znamy ten region świata niż nasz własny kraj. Uznaliśmy, że teraz czas na Polskę, na odkrywanie naszych czterech kątów – powiedzieli goście podcastu „Na walizkach”.

Wędrówka "w przestrzeni i w czasie"

Rozmówcy przyznali, że podróż dookoła Polski była dla nich pod wieloma względami ważniejsza od wyprawy przez Amerykę Łacińską. Przede wszystkim stała się doskonałą okazją do poznania „od środka” własnego kraju, w którym nie byli przez długi czas. Ola mieszkała przez 9 lat w Meksyku, a Arek był przez 4 lata w podróży po Amerykach.

– Dzięki tej wędrówce mogliśmy w pewien sposób odkryć Polskę na nowo […] Nasze wyprawy mają przede wszystkim wymiar poznawczy – powiedziała Ola. – Poznawczy w takim wymiarze fizycznym, przestrzennym, ale też wewnętrznym. Bo ta podróż była też poznaniem siebie – dodał Arek.

Ola Synowiec i Arek Winiatorski
fot. Mat. prywatne

Twórca profilu Stones on Travel podkreślił przy tym, że kilkumiesięczna trasa wokół Polski stanowiła dla niego także swoistą „podróż w czasie”. – Była takim jednym wielkim podręcznikiem historii. Trochę inaczej czyta się naszą historię, kiedy wertuje się podręczniki w szkole, a inaczej kiedy się wędruje fizycznie przez tereny, przez które ta historia, często niełatwa, się przetaczała – wspomniał.

Arek Winiatorski
fot. Mat. prywatne

Podróżnicy przyznali, że ta wędrówka uświadomiła im również, jak Polska jest niezwykła i różnorodna. Ogromne wrażenie zrobiła na nich północno-zachodnia część kraju. – Ta zachodnia Polska szczególnie nas zaskoczyła […] Na przykład okolice Cedyni, gdzie jest piękna przyroda, mnóstwo, ptaków, roślinność stepowa. Do tego małe miejscowości, piękne wzgórza. Ten region był takim naszym prywatnym odkryciem, bardzo pozytywnym – opowiadali.

Dookoła Polski z plecakiem i w sandałach

W wyprawę dookoła Polski para podróżników wybrała się z plecakami. Arka bagaż ważył 12 kg, a Oli – 8 kg. Na wyprawę spakowali między innymi namiot, śpiwór, karimatę i trochę ubrań. Jak wspomnieli, „przygotowali się na niemalże wszystkie warunki atmosferyczne”. Mieli też ze sobą niezbędny sprzęt elektroniczny do organizowania spotkań autorskich. Nie brali niczego do gotowania, bo zdecydowali się „żywić po drodze”.

Arek Winiatorski
fot. Mat. prywatne

Rozmówcy podkreślili, że przy pokonywaniu tak długich tras pieszych każdy gram, kilogram, ma znaczenie. Właśnie dlatego starali się zabierać tylko najpotrzebniejsze rzeczy, aby nie dodawać sobie dodatkowego ciężaru do niesienia na plecach. – Jest taka złota zasada, że trzeba zabierać tylko to, co konieczne, a nie przydatne. Sporą część rzeczy, szczególnie w Polsce, można bez problemu kupić – wyjaśniła podróżniczka. Dodała, że na początku wyprawy ich plecaki były cięższe. Po pierwszych tygodniach stopniowo odsyłali swoje rzeczy.

A ile par butów potrzebowali na przemierzenie 3300 kilometrów? Arek potrzebował dwóch par. Oli wystarczyła jedna para... sandałów.

– Przeszłam całą trasę w sandałach. Stwierdziłam, że trzeba pójść po doświadczenie od mądrzejszych niż ja. Uznałam, że miliony polskich pielgrzymów nie mogą się mylić, więc w polskim stylu przeszłam całą drogę w skarpetkach i sandałach – opowiadała Ola.

Ola Synowiec
fot. Mat. prywatne

Randka w podróży

Polska para podróżników zasłynęła tym, że kilka lat temu przeszli z Panamy do Kanady. Arek pokonał pieszo całą trasę liczącą 12 tys. kilometrów. Po drodze, w Meksyku, spotkał Olę. Od tego momentu wspólnie kroczyli przez Ameryki. Razem dotarli do Vancouver (Ola przeszła ponad 7 tys. kilometrów). Jak sami przyznali, w czasie podróży zakochali się w sobie i zostali parą.

– Nasze szlaki się przecięły i to było coś niesamowitego. Ta wędrówka z Panamy do Kanady była taką naszą jedną pierwszą wielką randką, w trakcie której się poznawaliśmy. Zastanawialiśmy się, jak będzie wyglądała nasza druga długa randka, czyli ta wyprawa dookoła Polski. Ale okazała się równie udana. Znowu wiele się o sobie nauczyliśmy – mówił Arek.

Ola Synowiec i Arek Winiatorski
fot. Mat. prywatne

Ola dodała, że poznawanie drugiej osoby w podróży, szczególnie w tak ekstremalnych warunkach, jest dobrym „egzaminem dla związku”.

– Przy tak dużym wysiłku fizycznym wszystko wychodzi na wierzch. Polecamy parom nie tylko podróże poślubne, ale także przedślubne. Naprawdę można się poznać w zupełnie nowych okolicznościach […] U nas te pierwsze randki to były pot, odciski, pęcherze, łzy. Bywało naprawdę ciężko. Ale żartujemy sobie, że skoro tyle razem przeszliśmy, dosłownie, to przejdziemy już może wszystko.

Wyjątkowe spotkania w drodze

W czasie pieszej wyprawy dookoła Polski do Oli i Arka dołączyły po drodze 144 osoby. Rozmówcy podkreślili, że było to dla nich fajne uczucie i wyjątkowe doświadczenie, że tak wiele ludzi, często nieznajomych, chciało towarzyszyć im w wyprawie. Jak dodali, niektóre osoby specjalnie brały wolne w pracy, aby móc z nimi podróżować.

– To nie jest tak, że ci wszyscy ludzie po prostu podchodzili do nas po drodze i zaczynali z nami wędrować. Zapraszaliśmy ich poprzez media społecznościowe i na spotkaniach autorskich. To też dało dodatkowy wymiar tej podróży, bo dzięki temu oglądaliśmy świat nie tylko za pomocą naszych oczu, mieliśmy dodatkowe 144 pary oczy. Odkrywaliśmy Polskę przez pryzmat ludzi, którzy zwykle dołączali do nas w swoim regionie, w najbliższej okolicy. W drodze opowiadali nam historie, ciekawostki, których normalnie byśmy nie usłyszeli. Dzięki temu poznaliśmy lepiej dany region – opowiadali.

Ola Synowiec i Arek Winiatorski
fot. Mat. prywatne

Dla podróżników każde ze spotkań w drodze było wyjątkowe. Mogli wiele się nauczyć od nowo poznanych osób. – Od Pawła dowiedzieliśmy się mnóstwo o ptakach, a od Natalii o chmurach. Było też z nami małżeństwo rolników. Oprócz tego była archeolożka, która zajmuje pozostałościami na terenach Opolszczyzny. Szliśmy też z policjantem czy całą rodziną hipisów. Spotkaliśmy naprawdę przeróżnych ludzi. Kiedy idzie się razem, ten kontakt wydaje się głębszy. Te podziały, które wydaje się nam, że są tak obecne naszym społeczeństwie, gdzieś zupełnie zanikają – dodali.

Goście podcastu „Na walizkach” przyznali na koniec, że mają w planach kolejne projekty podróżnicze. Jednym z nich jest przejście w szczycie sezonu polskiego wybrzeża. – Wtedy będziemy zapewne wędrować pośród parawanów. Taki slalom gigant [...] Za tę wyprawę dostaniemy pewnie nagrodę w kategorii wyczyn roku – zażartowała Ola.

Jak dodał Arek, pojawiła się te idea, aby przejść pieszo Amerykę Południową. – To jest taki pomysł, który gdzieś tam orbituje wokół nas. Ale ta podróż zajmie około 2-3 lata, więc to jest taki długoterminowy projekt.

Ola Synowiec
fot. Mat. prywatne

W czasie trwającej ponad 4 miesiące pieszej wędrówki dookoła Polski Ola i Arek zorganizowali kilkadziesiąt spotkań autorskich promujących ich wspólnie książkę – „Na poboczu Ameryk. Pieszo z Panamy do Kanady.

Ola Synowiec – dziennikarka i podróżniczka. Przez 9 lat mieszkała w Meksyku. Jest autorką książki "Dzieci Szóstego Słońca. W co wierzy Meksyk" oraz współautorką przewodników po tym kraju. Prowadzi stronę Mexico Magico Blog. W latach 2018-2019 wraz z Arkiem przeszła Meksyk oraz Stany Zjednoczone, pokonując ponad 7000 km.

Arek Winiatorski – podróżnik, pilot wypraw po krajach Ameryki Łacińskiej, twórca profilu Stones on Travel. Jego piesza wędrówka z Panamy do Kanady (licząca łącznie 12 tys. km) została uznana za podróż roku przez „National Geographic Traveler” i uhonorowana Nagrodą im. Tony’ego Halika.