Zamknij

Grenlandia topnieje teraz nawet we wrześniu. Naukowcy są zaniepokojeni

13.09.2022 15:07

Po raz pierwszy w historii Grenlandia topnieje w tak dużym stopniu we wrześniu - czyli tak naprawdę na początku jesieni. Naukowcy są zaniepokojeni tym stanem rzeczy, gdyż boją się, że sytuacja zacznie się powtarzać.

Grenlandia
fot. Shutterstock

Tegoroczny wrzesień przypomina na Grenlandii bardziej lipiec i sierpień. Dlaczego? Otóż okazuje się, że pokrywające ten region lodowce topią się tak jak w lecie. Naukowcy są zaniepokojeni, gdyż zwykle o tej porze - na początku jesieni - tempo topnienia spada. W tym roku jest jednak zupełnie inaczej.

Zobacz także: Topnienie lodu na Grenlandii podniesie poziom wód o 30 cm do 2100 roku. Naukowcy biją na alarm

Grenlandia topnieje teraz nawet we wrześniu. Naukowcy są zaniepokojeni

Po raz pierwszy w historii Grenlandia doświadczyła tak rozległego topnienia we wrześniu. Miesiąc ten zwykle zwiastował koniec wakacyjnego sezonu i roztapiania się lodu. W tym roku jest inaczej. Okres ten bardziej przypomina lipiec i sierpień niż wrzesień.

Po dość zimnym i mokrym lecie na Grenlandii niezwykle późna fala upałów dotarła nad ten obszar w ostatni weekend - zatem już we wrześniu. Niestety spowodowała ona rozległe topnienie pokrywy lodowej - charakterystyczne dla lipca i sierpnia. Naukowcy twierdzą, że jest to największe wrześniowe topienie się lodu od prawie 40 lat.

Pierwszy dzień września zwykle oznacza koniec sezonu topnienia pokrywy lodowej Grenlandii, ponieważ słońce przesuwa się niżej po niebie, a temperatury zwykle spadają. Jednak w ciągu ostatniego weekendu temperatury zaczęły rosnąć - ciepły strumień powietrza ruszył na północ przez Zatokę Baffina i zachodnie wybrzeże Grenlandii. W rezultacie roztopiły się ogromne masy lodu.

Wraz ze zmianą klimatu naukowcy spodziewają się dłuższych i intensywniejszych okresów ciepła, które będą oddziaływać na pokrywę lodową i roztapiać ją. Między piątkiem a poniedziałkiem kilka stacji meteorologicznych odnotowało maksymalną temperaturę powietrza przez cały rok.

To naprawdę niesamowite zobaczyć taką falę upałów na Grenlandii we wrześniu - powiedział Ted Scambos, starszy naukowiec z Uniwersytetu Kolorado.

Upał spowodował topnienie około 35 procent pokrywy lodowej w ostatni weekend. Tak zintensyfikowane zjawisko obserwuje się zwykle w lipcu. Na początku września bowiem zazwyczaj topnieje tylko 10 proc. powierzchni lądolodu.

W sobotę, w szczytowym momencie topnienia, tempo spływu wód z roztopów osiągnęło poziom 12 miliardów ton dziennie - z łatwością plasując się w pierwszej dziesiątce największych odnotowanych spływów - powiedział klimatolog Xavier Fettweis.

Fettweis wyjaśnił też, że wody z roztopów mogą dotrzeć do oceanu i przyczynić się do wzrostu poziomu morza. To niezwykle późne topnienie może również sprzyjać tworzeniu się płyt lodowych - te z kolei mogą zapobiegać przenikaniu wód roztopionych przez śnieg, co oznacza, że zamiast tego mogą one dostać się do oceanu.

Przypominamy, że już teraz Grenlandia ma największy udział w podnoszeniu się poziomu mórz, wyprzedzając lodowiec Antarktydy i lodowce górskie. Tempo topnienia pokrywy lodowej wzrosło w ciągu ostatnich dwóch dekad, ponieważ Arktyka ociepla się szybciej niż reszta świata. Nowe badania sugerują, że pokrywa lodowa straci około 3% swojej obecnej masy, nawet jeśli świat przestałby dziś emitować gazy cieplarniane.

Źródło: The Washington Post

loader