Zamknij

Nocą ocean w wielu miejscach na świecie zaczął świecić na niebiesko. Niezwykłe zdjęcia obiegły sieć

06.04.2022 09:33
Bioluminiscencja w oceanie
fot. Shutterstock

Do internetu trafiło mnóstwo zdjęć ukazujących ocean, który nocą się zaświecił. Rzadkie zjawisko bioluminescencji spowodowane przez zakwit planktonu wywołało ogromne poruszenie wśród użytkowników sieci. Okrzyknięto je nawet mianem "zorzy morskiej". Zobaczcie, jak wygląda.

W ostatnich dniach w wielu miejscach na całym świecie można było oglądać niezwykły spektakl. U wybrzeży różnych krajów widać było bowiem świecący się ocean. Zdjęcia połyskującej jasnoniebieskiej wody trafiły do sieci i zyskały ogromną popularność.

Okazuje się, że to nic innego jak zjawisko bioluminescencji, które zawsze elektryzuje świadków tego fenomenu i obserwatorów zdjęć natury. Za ten rzadki incydent odpowiada plankton, który kwitnie i świeci, aby... odstraszyć potencjalne drapieżniki. Tylko spójrzcie, jak wygląda "zorza morska" i gdzie można było ją ostatnio obserwować.

Zobacz także: Na dnie Oceanu Arktycznego powstały dziury wielkości 6-piętrowych bloków. Wszystko przez topnienie lodu

Nocą ocean w wielu miejscach na świecie zaczął świecić na niebiesko. Niezwykłe zdjęcia obiegły sieć

Ocean w wielu miejscach na całym świecie ostatnio zaczął świecić. To niezwykłe i rzadkie zjawisko można było obserwować m.in. w Nowej Zelandii, na Malediwach czy w USA. Okazuje się, że bioluminescencja to nic innego jak próba obrony planktonu przed drapieżnikami. Zespół organizmów unoszących się w wodzie zaczyna połyskiwać na niebiesko-zielony kolor i tym samym chce odstraszyć lub też odwrócić uwagę swoich naturalnych wrogów.

Nazywana jest również zorzą morską - jak zorza polarna, którą widzisz na niebie. Za każdym razem, gdy nadchodzi fala, można zobaczyć ten fenomen. W ostatnich dniach wiele rodzin przyszło na brzeg, aby go podziwiać - mówi w rozmowie z newsweek.com Sajith Muraleedharan, fotograf, który uchwycił to zjawisko w nowozelandzkim Napier leżącym na wschodzie Wyspy Północnej.

Zjawisko to występuje tylko w nocy, ponieważ stworzenia mają wbudowany zegar biologiczny i nie świecą w ciągu dnia - nawet jeśli są umieszczone w ciemnej przestrzeni lub pojemniku.

Wokół wybrzeży Nowej Zelandii powstały nawet amatorskie grupy specjalizujące się w "biohuntingu". Obserwatorzy informują się nawzajem o możliwości wystąpienia takiego incydentu, a czasami podróżują wzdłuż wybrzeża, aby spróbować go zobaczyć.

Ludzie publikują informacje, jeśli coś widzieli, a w tym roku takich wiadomości było niewiele, więc naprawdę fajnie było to zobaczyć - powiedział mikrobiolog Siouxsie Wiles.

Fotograf krajobrazu Sajith Muraleedharan wykonał zdjęcia "zorzy morskiej" na plaży w Hawkes Bay w nowozelandzkim Napier po zachodzie słońca. Zdjęcia przedstawiają morze świecące na niebiesko na tle czarnego jak smoła nieba.

Obserwowanie tego było naprawdę niesamowite i niewiarygodne. Szczerze mówiąc, było to doświadczenie nie z tego świata - powiedział artysta w rozmowie z newsweek.com.

Bioluminescencja występuje w cieplejszych wodach przybrzeżnych i jest wywołana przez plankton leżący na powierzchni. Powoduje ją reakcja chemiczna wytwarzająca światło w ciele organizmów tworzących plankton. Morze świeci w ten sposób tylko wtedy, gdy w okolicy jest dużo organizmów bioluminescencyjnych. Światło jest widoczne tylko w ciemności i to tylko wtedy, gdy organizmy są w ruchu. Wszelkie zmiany w otaczającym środowisku - czasami spowodowane dużą falą lub pluskiem wody - mogą doprowadzić do tego, że organizmy będą świecić.

Widziałem to zjawisko na zdjęciach z Malediwów i innych wysp, ale nigdy w Nowej Zelandii… Więc pomyślałem, że to świetna okazja. Nie byłem jednak pewien, czy uda mi się je uchwycić. Około godz. 20:40 zrobiłem te zdjęcia - powiedział Muraleedharan.

Widzieliście kiedyś coś takiego na własne oczy?

Źródło: newsweek.com/theguardian.com