Zamknij

Podcast "Na walizkach". Fiordy, zorze polarne, słońce po północy i nie tylko. Para Polaków o życiu w Norwegii

29.07.2022 09:14

W ostatnim czasie coraz więcej ludzi podróżuje na północ. Interesuje ich to, co może zaoferować im Islandia, Skandynawia, a nawet Kanada. Poszukują tu zórz polarnych, spektakularnych tras trekkingowych, bliskości z naturą, a także innej kuchni i kultury. Gośćmi nowego odcinka podcastu "Na walizkach" są Ania i Arek, którzy od ponad 20 lat mieszkają w Norwegii. W dodatku co weekend zwiedzają ten kraj i wciąż poznają jego tajniki. Później swoje wrażenia przelewają na wirtualny papier - prowadzą bloga pt. "Norwegia i reszta świata". Dlaczego uważają, że to najlepsze miejsce do życia na świecie i co polecają zwiedzić? Zobaczcie.

Ania i Arek w Norwegii
fot. Archiwum prywatne

Ania i Arek, którzy prowadzą bloga pt. "Norwegia i reszta świata", wyjechali do Norwegii za pracą. Wydarzyło się to ponad 20 lat temu. I choć na początku było trudno, kraj ten szybko ich do siebie przekonał. Dzisiaj ich podróże po zakątkach północy śledzą w mediach społecznościowych tysiące ludzi.

- Początki były bardzo ciężkie. Bariera językowa, małe dzieci, brak rodziny, z daleka od domu. Któregoś pięknego razu, zamiast pojechać na święta do Polski, wybraliśmy się nad fiordy. (…) Tak się stało, że miłość strzeliła jak grom z jasnego nieba - zaczyna Ania.

Jaka naprawdę jest Norwegia

Przeciętnemu turyście Norwegia kojarzy się właśnie z fiordami, z górami, z kolorowymi domkami, w których norweskie rodziny spędzają weekendy i wakacje, ale też z kryminałami, ropą naftową i wysokimi cenami.

- Nam kojarzy się jeszcze ze słońcem o północy, zorzą polarną, która jest widziana już nawet w naszym regionie, piękno tego kraju - dodają nasi rozmówcy.

Latem słońce w Norwegii nigdy nie zachodzi. Jest to czas białych nocy, który z jednej strony przyciąga turystów, ale może być też utrapieniem.

- 9 czerwca byliśmy po raz kolejny na Lofotach. Znów trafiliśmy na świetną pogodą. Miałam przyjemność oglądać słońce, które schodzi do linii wody ok. godz. 12-1 w nocy, buja się tutaj przez jakąś godzinę, a następnie znów startuje do góry. Jest to niesamowite przeżycie. Za każdym razem nie możemy się napatrzeć na to zjawisko. Co ciekawe, Arek o godz. 2-3 potrafi łowić ryby, a ja w tym czasie chodzę po górach. Wtedy niemal w ogóle nie śpimy, ale też nie da się spać - mówi Ania.

Ania i Arek, mimo mieszkania w Norwegii od ponad 20 lat, wciąż poznają ten kraj. Weekendy i wszelkie urlopy poświęcają na podróżowanie po niej. - Życia nie starczy na poznanie jej tak, jak my byśmy chcieli - mówią w podcaście "Na walizkach".

Turystyczne plany może w Norwegii pokrzyżować pogoda. Kraj ma ok. 3 tys. km długości, a do tego częściowo leży nad wodą. W różnych regionach możemy spotkać zupełnie różne warunki i temperaturę. Zimy potrafią tu być bardzo surowe - wówczas słupki rtęci pokazują nawet -30 stopni. - Najzimniejsza jest Norwegia centralna, a nie północna - jak się może wydawać. Tam, gdzie jest najzimniej, dodatkowo powietrze jest suche. Norwedzy się hartują, małe dzieci w przedszkolu w wózkach, są opatulone, ale potrafią spać na mrozie. To nie robi na nikim wrażenia - dodaje Arek.

Czym może zaskoczyć Norwegia

Norwegowie uchodzą za życzliwych, ale też zdystansowanych - na ich zaufanie trzeba sobie zapracować. Warto dodać, że rodzina jest dla nich ważna. Rozgraniczają pracę i przyjaźnie, a także rodzinę.

- Są to wspaniali ludzie. Mają swoje zasady - jeśli ktoś nie uszanuje ich zasad, oni nie uszanują ciebie. (…) Nie lubią swoich rodaków z dalekiej północy. Nie akceptują nawet sposobu, w który się wypowiadają. Z drugiej strony na północy domy są pootwierane. Ludzie tutaj będą się uśmiechać, pomogą ci zawsze - zapytasz o drogę, wsiądą w samochód, zawiozą cię na miejsce - mówi Arek.

- Cenią swój czas. Celebrują go. Wyjeżdżają całymi rodzinami, wynajmują domy letniskowe - dodaje Ania.

W Norwegii wszyscy mówią po angielsku - bez względu na wiek. Czasem lepiej się tu porozumieć w tym języku, niż w języku norweskim. Wszystko dlatego, że norweski ma aż 400 dialektów - czasem obywatele wolą się rozmawiać po angielsku niż norwesku, bo nie rozumieją różnych odmian tego języka.

Wybierając się w te regiony, warto pamiętać o tym, żeby zabrać ze sobą karty płatnicze. Są one respektowane w wielu miejscach, a Norwegia chce nawet odejść od gotówki i płacenia nią. Niestety przy tej okazji warto wspomnieć o cenach, gdyż Norwegia jest jednym z najdroższych krajów na świecie. Nie wszystkich stać na wybranie się tutaj.

- Ok. 12-13 zł to normalna standardowa cena za bochenek chleba. Mleko kosztuje ok. 10 zł, jajka - 30 sztuk - 30-40 zł. Średnia cena paliwa w tej chwili to ok. 12 zł - mówią rozmówcy.

Norwegia - co zjeść i co zobaczyć

Jak smakuje Norwegia? Obywatele podobno uwielbiają mrożoną pizzę, co piątek zajadają meksykańskie tacos, a do tego piją dużo kawy.

- Grandiosa, czyli ta mrożona pizza - uwielbiają ją, jedzą ją nawet w święta. Wychodzą z założenia, że nie będą stać przy kuchni, więc twierdzą, że pizza jest ich rezerwowym daniem. (…) Królową, taką drugą obok pizzy, jest… parówka. Je się ją wszędzie, choć jest ohydna. W maju, w dniu narodowym, sprzedano… 19 mln sztuk parówek. Kochają tę parówkę. Tak samo gofry z brązowym serem - opowiada Ania.

Co odwiedzić w Norwegii?

- Aurland i Flam - jeździmy tam każdego roku po kilka razy. Uwielbiam ten widok, ten spokój, tę naturę, to piękno. Z boku jest wioska wikingów - Gudvangen, a także wioska brązowego sera Undredal. Dalej moglibyśmy pojechać do Bergen i Stavanger. Polecam też Trondheim. Trzeba oczywiście zobaczyć też "Język Trolla", czyli charakterystyczną wystającą skałę, i malowniczą drogę Trolltunga - mówią Ania i Arek. - Można godzinami mówić, co tu jest pięknego. A jeśli pojedziemy na północ, to czekają na nas Lofoty. Według nas jest to siódmy cud świata. O każdej porze jest przepięknie. (…) Od 2012 roku jesteśmy tam co roku po 2-3 razy - dodają.

Jeżeli chcecie poznać jeszcze więcej ciekawostek na temat Norwegii, koniecznie posłuchajcie nowego odcinka podcastu „Na walizkach”.

Źródło: radiozet.pl

loader