Zamknij

W Morzu Czerwonym odkryto potężne osuwisko liczące 500 lat. Może wywołać niszczycielskie tsunami

04.03.2022 09:07
Tsunami
fot. Shutterstock

W Morzu Czerwonym, na głębokości 900 metrów,  naukowcy odkryli potężny fragment lądu będącego pozostałością po powstałym 500 lat temu osuwisku. Jeśli siły geologiczne ponownie tutaj zadziałają, może to doprowadzić do powstania niszczycielskiej, 20-metrowej fali. 

Geolog morski z Uniwersytetu w Miami Sam Purkis odkrył w czasie jednej z wypraw, że Morze Czerwone skrywa potężne siły geologiczne, które mogą zagrozić społecznościom zamieszkującym nad nim. Naukowiec doszedł do takiego wniosku podczas badań Cieśniny Tirańskiej – patrząc przez okno łodzi podwodnej, zobaczył otchłań o szerokości 3 metrów i wysokości około 8 metrów. 

Osuwisko odkryte na Morzu Czerwonym może wywołać tsunami

– Natychmiast zdałem sobie sprawę, że to, na co patrzymy, jest wynikiem działania jakiejś siły geologicznej, która naruszyła dno morskie – powiedział Sam Purkis. Dalsze badania wykazały, że było to dzieło podmorskiego osuwiska, które prawdopodobnie wywołało 10-metrowe fale, które uderzyły w egipskie wybrzeże około 500 lat temu.

Obecnie ten fragment lądu nadal znajduje się na krawędzi, a jeśli się osunie (co sugerują modele), może wywołać potężne tsunami, nawet dwa razy większe od poprzedniego. Naukowiec podkreślił, że nawet jeśli w tym regionie występują trzęsienia ziemi, rzadko wywołują one 20-metrowe fale.

– Wystarczy mały wstrząs w niewłaściwym miejscu i fragment ziemi może się osunąć, prowadząc do znacznie większego tsunami niż to, które miało miejsce 500 lat temu – wyjaśniał amerykański geolog. – W tym rejonie Egiptu, jak również w Arabii Saudyjskiej, które tak szybko się rozwijają, występują pewne zagrożenia, które nie zostały wcześniej rozpoznane. Trzeba je rozpoznać, aby uniknąć katastrofy w przyszłości – dodał.

Morze Czerwone jest ryftem morskim – w tym miejscu płyta afrykańska oddala się od płyty arabskiej. To sprawia, że region ten jest bardzo podatny na trzęsienia ziemi, ale odkrycie podwodnego osuwiska sugeruje, że w grę wchodzą też inne siły wywołujące tsunami, które możemy przeoczyć.

Eksperci ostrzegają, że osunięcie się tego podwodnego osuwiska biegnącego wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego może być szczególnie niebezpieczne w cieśninach, gdzie fala może szybko opaść na ląd bez większego ostrzeżenia. 

Na przykład we wspomnianej Cieśninie Tirańskiej 20-metrowe tsunami mogłoby „poważnie zagrozić szybko urbanizującym się wybrzeżom” Egiptu i Arabii Saudyjskiej. Według modeli, egipski kurort Sharm el-Sheikh znajduje się bezpośrednio na trasie przebiegu niszczycielskiej fali.

Źródło: TVN Meteo, Science Alert