Obserwuj w Google News

77-latka kupiła kanapkę na lotnisku. Musiała zapłacić ponad 8 tys. zł kary

2 min. czytania
27.11.2023 09:57
Zareaguj Reakcja

77-letnia June Armstrong kupiła na lotnisku muffinkę oraz kanapkę z kurczakiem, a następnie udała się do samolotu. Po wylądowaniu w Australii emerytka usłyszała, że musi zapłacić 8,6 tys. zł kary. Teraz kobieta przestrzega innych podróżnych.

77-latka kupiła kanapkę na lotnisku. Musiała zapłacić ponad 8 tys. zł kary
fot. Shutterstock

2 maja br. June Armstrong podróżowała z Christchurch z Nowej Zelandii do Brisbane w Australii. 77-latka postanowiła kupić sobie na drogę kilka produktów spożywczych. Emerytka zaopatrzyła się na lotnisku w bezglutenową kanapkę z kurczakiem i sałatą oraz muffinkę. Szybko jednak pożałowała swojego wyboru... 

Redakcja poleca

Emerytka kupiła kanapkę na lotnisku. Musiała zapłacić 8,6 tys. zł kary

Jak podaje portal New York Post, część muffinki June zjadła jeszcze na lotnisku. Kanapkę natomiast zostawiła sobie na trzyipółgodzinny lot. Finalnie jednak emerytka nie tknęła przekąski, ponieważ przespała cały rejs. Po wylądowaniu w Brisbane Armstrong wypełniła wymagany formularz deklaracji. 77-latka zgłosiła jedynie leki na receptę, które przewoziła w walizce.

Następnie straż graniczna przeszukała bagaże June. Funkcjonariusze znaleźli w torbie emerytki wspomnianą już wcześniej kanapkę z kurczakiem. Kobieta usłyszała, że zostanie za nią ukarana grzywną w wysokości 2158 dolarów (około 8599 złotych). Początkowo 77-latka myślała, że to żart. Kiedy jednak zdała sobie sprawę z tego, że funkcjonariusze mówią poważnie, zalała się łzami.

Jeden z pracowników lotniska polecił kobiecie odwołać się od kary. 77-latka zrobiła to, jednak bez rezultatu. Ostatecznie musiała zapłacić niemal 8600 złotych. 

77-latka przestrzega innych podróżnych

Armstrong wysłała również e-maila z zapytaniem, dlaczego została ukarana tak wysoką grzywną, biorąc pod uwagę, że było to jej pierwsze wykroczenie. 77-latka wspomniała, że kanapka była nietknięta i zapieczętowana. Opowiedziała też, ja ta sytuacja wpłynęła na jej zdrowie psychiczne. "Myślę o tym dzień i noc, teraz biorę tabletki nasenne. Jestem zdenerwowana wysokością tej kary i tym, jak bardzo wpłynie ona na nasze życie" - napisała kobieta. Emerytka twierdzi jednak, że nie dostała żadnej odpowiedzi.

Teraz, po sześciu miesiącach od incydentu, kobieta zrozumiała, że już nigdy nie odzyska pieniędzy. June postanowiła więc przestrzec innych podróżnych, aby nie popełniali tego błędu, co ona. - Wszyscy, którym pokazuję tę karę, są w szoku. Po prostu nie mogą w to uwierzyć - powiedziała Armstrong, cytowana przez portal New York Post.

Przypomnijmy, że w Australii obowiązują rygorystyczne zasady dotyczące importu towarów, m.in. mięsa. Rzecznik tamtejszego Departamentu Rolnictwa, Rybołówstwa i Leśnictwa powiedział, że 77-latka powinna mieć specjalne pozwolenie. Turyści, którzy go nie posiadają, mogą otrzymać karę wysokości nawet 4100 dolarów.

Źródło: Radio ZET/nypost.com/nzherald.co.nz

Nie przegap